Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
beststory * ~♫ Blog przeniesiony ♫ ~ - blog4u.pl

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

I betrayed you - 2Min / JongKey

No cóż..Może trochę głupio się to potoczyło, ale taka jest magia miłości !! ^^
Miłego czytanka...^^ 



-Minho. Kiedy znowu zrobimy coś razem ?-Maknae usiadł obok charyzmy na 

kanapie, wtulając się w jego klatkę.-Nie wiem kochanie....Postaram się dzisiaj coś wy myśleć-westchnął nie odwracając głowy
od telewizora nawet na sekundę, co trochę zasmuciło Lee.
-Zawsze tak mówisz, a później znikasz na całe popołudnie z wyłączaną komórką lub zostawiasz ją
w domu. Czy ty masz pojęcie jak ja się wtedy martwię  ?
-Nie wiem kochanie....-wstał odkładając miskę z chipsami na stolik i ruszając w stronę drzwi
-A teraz gdzie idziesz ?
-Do toalety.-odpowiedział nie odwracając się.Ani razu tego dnia jeszcze nie zerknął na Taemin'a, a
od tygodnia nie spędzili ani chwili razem.

~~~~~~~~~

-Jonghyun. Masz ochotę wyjść dzisiaj ze mną do kina? -Kibum podszedł do łóżka bling'a, na którym on
namiętnie coś czytał.
-Dzisiaj ? Przepraszam, ale nie. Boli mnie dzisiaj głowa i przewiduję że spędzę tu cały dzień.-przewrócił na
następną stronę, a Key poczuł się odrzucony
-Ale ty zawsze tak mówisz, a potem znikasz. Czy ja już nie jestem dla ciebie ważny? Czy ty mnie
unikasz ?Starszy Kim nawet nie myślał o tym by odpowiedzieć.-co się stało z nami ? Z naszym JongKey Show,
na które każdego dnia skarżył się Onew ? Nie pamiętasz jak obiecaliśmy mu że będziemy cicho, a było jeszcze
głośniej.? Jong ?Chłopak zamknął książkę, wstał i wyszedł z pokoju, zostawiając w środku Kibum'a ze spływającymi łzami na policzkach.

~~~~~~~~~

-Minho !-krzyknął uśmiechnięty Jonghyun zauwarzając chłopaka w miejscy w którym mieli się spotkać tak, jak każdego dnia.
-Część!-westchnął Choi przyciągając Kim'a do siebie i składając na jego ustach namiętny pocałunek. Objął go i ruszyli na spacer do lasu.
-MinHo....ja nie daję już rady...
-Z czym kotku ?-zapytał przygryzając lekko płatek jego ucha 
-Z tym okłamywaniem...ileż można. Nie czuję już nic do Kibum'a, ale czuję się źle z tym że mu na mnie zależy, a ja tak go okłamuję.
-Hmmm.... ja z maknae nie mam lepiej..
-Nie możemy tak żyć. W ciągłym kłamstwie, ale jeśli obydwoje się o tym dowiedzą to nas znienawidzą. Będzie kałuża łez,
a jak dowie się Onew oho ho... to nie żyjemy.
-Zapomniałeś już jak my się poczuliśmy !? Jak przyłapaliśmy Taemin'a i Key'a w tej łazience ?! Od tamtego czasu nic już do
niego nie czuje, a on dopiero wtedy uświadomił sobie, że to ja jestem dla niego najważniejszy. -zatrzymali się przy
starej ławce, w samym środku lasu i usiedli na niej-gdy mówię do niego kochanie, by się niczego nie domyślił to myślę o
tobie, że chcę już uciec z domu i spotkać się z tobą jak najprędzej. Bo to ciebie kocham. Nikogo innego rozumiesz !
Musimy w końcu im...-Jonghyun nie dał mu dokończyć pocałunkiem, który złożył na jego ustach. Minho, by ten
pocałunek trwał dłużej, uniósł lekko brodę chłopaka, by pogłębić pocałunek. Wsunął dłoń pod jego bluzkę, dotykając
jego ciała, które aż prosiło się o więcej.
-Minh...Ni..tutaj..-próbował coś powiedzieć, ale napalony Minho mu na to nie pozwolił.
-A dlaczego nie.??-odsunął się od niego i spojrzał w jego brązowe oczy, które krzycząc prosiły, by nie przestawał.
-Jesteśmy osobami publicznymi. A jeśli ktoś nas zobaczy?
-Zaufaj mi.-odparł 
-Ale...-zaczął, ale Choi delikatnie przyłożył mu palec do ust.
-Nie cieszysz się, że możesz zrobić ze mną co tylko chcesz ?
-Cieszę się, ale....
-Jeśli nie chcesz tu ze mną przebywać, to chodźmy do kina lub coś innego-wstał i chciał ruszyć, ale Jonghyun go złapał.
Wstał za nim, położył dłoń na jego klatce składając na jego ustach motyli pocałunek.
-Minho, ja zawsze tam gdzie ty.... 

~~~~~~~~~

Taemina wszedł do pokoju Kibuma i zastał go na jego łóżku, Coś czytał.
-Key ? Nie przeszkadzam ?- wszedł głębiej, zamykając po
cichu za sobą drzwi.
-Ooo...Taemin. Oczywiście że mi nie przeszkadzasz. Ty nigdy. Jesteś tu zawsze mile widziany.
Maknae uśmiechnął
się słodko i usiadł obok przyjaciela
-Co czytasz ?- zarknął na książkę, którą trzymał na kolanach.
-Pffuu..wiesz co, ja sam nie wiem. Dziwna jest ta książka i...-odwrócił się do Taemin'a, a ten wbił się utami w jego. Po 
pięciu sekundach odsunął się ze spuszczoną głową.
-Taemin..-położył dłoń na jego ramieniu-..zawsze słodki i niewinny. Dobrze że to akurat ja mogą cię mieć.
Pogłaskał go po policzku, a maknae podniusł wzrok i spojrzał na śnieżno białą twarz jego ukochanej divy.
-Jeśli już o tym mowa to ja już nie mam siły. Czuję się że cię okłamuję, a tym gorzej, zdradzam.

-Ależ o czym ty mówisz ?- zdziwił się, wstając i wsuwając tone nudnego papieru w przedział z książkami.
-O Minho. Ile mam mu jeszcze mówić ,,Kochanie", ,,Kotku". Ja nie wytrzymam już tego. Jak mam mu powiedzieć że go
nie kocham tylko ciebie. Że to właśnie z tobą czuję się szczęśliwy, nie z nim..
Wstał, podszedł do Kibum'a i mocno przytulił.
-Ja mam ten sam problem, ale nie wiem jak mu to wytłumaczyć.-głaskał go po głowie.

-Key...ja tak cię kocham.- uniósł dłoń i namiętnie pocałował go.-nie chcę już dłużej tego ukrywać. Minho co wieczór gdzieś znika
i wraca dopiero późnym wieczorem, a nawet rano.
-Jonghyun tak samo...Wczoraj wrócił około 23:00
-Tak ? Minho tak samo. Powiedział że był na audycji, która mu się trochę przeciągła.
-Ale wczoraj nie była jego kolej przecierz. On był dwa dni temu, a wczoraj było MBLAQ. To znaczy Mir i Joon
-Serio ?Czyli okłamał mnie. Zawsze mnie okłamywał- spuścił wzrok.

-Eee...tam. Nie przejmuj się. Nie pamiętasz, masz przecierz mnie.
-Taa...-odwrócił się i wyszedł pokoju. 
-Co to było ?- zapytał Kibum sam siebie, siadając na łóżku.

Taemin wszedł do swojego pokoju i usiadł pod ścianą wyciągając komórkę z kieszeni.
Wybrał numer komórkowy Minho i przyłożył słuchawkę do ucha..

~~~~~~~~~

-Jakie Taemin jest naiwny. Niczego nie podejrzewa-śmiał się Jong, gdy obydwoje szli przez ciemny las.
-O czym ty mówisz ?-zdziwił się Choi.
-No bo tyle razy już go olewałeś, a on nadal cię kocha i w ogóle.
-A Key ?
-On tak szczerze już coś podejrzewał, ale za każdym razem zbijałem go z tropu, a Taemin nic .
-Bez przesady. Na pewno już coś sobie myślał.- Choi go bronił. Nie mógł już słuchać tego co mówił Jonghyun'a.
-Nawet gdybyś mu powiedział że wybierasz się gdzieś ze mną i tak by się nie skapnął.
-Przes..-chciał krzyknąć ,,Przestań", ale zatrzymał go dzwonek u jego komórki. Odszedł od Kim'a na bok, wyjął komórkę
i nie patrząc kto dzwoni, odebrał:
-Halo ?
~Minho ?

-Taemin ?-zdziwił się, a Jong to usłyszał.-Po co do mnie dzwonisz?
~Ja...sam nie wiem..Miałem ochotę usłyszeć twój głos..Przepraszam jeśli ci przeszkadzam.
Minho usłyszał szlochanie po drugiej stronie słuchawki
-Coś się stało ?- zaczął martwić się o niego od czasu kiedy Jonghyun zaczął o nim rozmawiać
~Chciałbym z tobą poważnie porozmawiać -słyszał jak młody Lee ciągnął nosem.-Tylko nie wiem czy będziesz miał
czas by poświęcić dla mnie chwilkę, nigdy nie masz.
Minho miał wyrzuty sumienia. Jak mógł zrobić coś takiego biednemu maknae ??
Odwrócił się, a Kima już nie było w pobliżu. Wrócił do rozmowy z Lee
-Taemin, zaraz będę w domu. Poczekaj tam na mnie.!!
Rozłączył się i czym prędzej pobiegł w stronę domu.

~~~~~~~~~

Jonghyun z hukiem wszedł przez drzwi do mieszkania.
-Gdzie byłeś ? zapytał Onew w piżamce w kurczaczki
-W...Ej ! Dlaczego ty nadal chodzisz w piżamie.??
-Bo..Od rana leci maraton filmowy moich ulubionych seriali i....jakoś tak wyszło.-wyszczerzył się, a Bling minął go i wszedł do pokoju.
Pomyliły mu się drzwi i wszedł do pokoju Kibum'a. Key widząc Jonga gwałtownie wstał.
-Jong ? Co ty tutaj robisz ?Przecierz wyszedłeś, a znając ciebie to nie powinieneś wrócić do godziny 23:00. 
-Ja...no..przyszedłem do ciebie chyba. W końcu jesteśmy razem co nie ?!- minął go i usiadł na jego łóżku. Pokazał Key'owi
ruchem dłoni, że ma usiąść obok niego i tak też zrobił.

-Key..czy mu się już kochaliśmy ?-zapytał gładząc go po policzku. Był wściekły na Minho i gdy zobaczył twarz Kibuma
przyszła mu na nią ochota.
-Eee...Jong. Dobrze się czujesz ?- odsunął się od niego. Nie miał zamiaru robić z nim nic. Myślał o Taemin'ie.
-Jak najlepiej..-przysunął się do niego i uklęknął nad leżącym już Kibum'em.
-Co masz zamiar zrobić ?-zapytał odwracając głowę, by nie patrzeć na szatańskie oczy Bling'a.
-Chcę..-odwrócił jego głowę w swoją stronę i dotknął językiem jog dolnej wargi-..być w tobie.
Był tak cholernie wściekły na Choi że było mu już wszystko obojętne, a miał ochotę zerżnąć tego chłopaka już dawno.
-Jong!! Wcale nie chcesz. Nie rób tego po pożałujesz.
-Kto mnie ukaże? Minho ? Nie byłbym tego taki pewien. On ma przecierz Taemin'a   
-Wcale nie. Taemin mnie kocha. Jest ze mną. Nie z Minho. Zdradza go tak jak ja zdradzam cię.
-OO...Key. Teraz mam ochotę na ciebie jeszcze bardziej.
Wsunął mu dłoń pod spodnie, a zatrzymał ją na męskości Kibum'a.
-Nie!!! Nie rób tego.-próbował się wyrwać, ale Jong mocno trzymał.
-Nie możesz być z Maknae. On kocha Minho. Przed chwilą dzwonił do niego i pytał się czy się z nim spotka.
-Że co ..?- załamał się -Nie !!. To nie może być prawda.
-A jednak. Pogódź się z tym i przestań o nim myśleć, bo teraz masz myśleć tylko i wyłącznie o mnie, rozumiesz ?!
Key spojrzał w końcu na jego twarz i poddał się niebezpiecznemu błyskowi z jego ciemnych oczu. Pociągnął go za szyję i zaczął namiętnie całować, 
podnosząc się aż w końcu leżąc na nim. 

~~~~~~~~

-Taemin ?-odparł wchodząc do pokoju najmłodszego z zespołu. Rozejrzał się do o koła i zauwarzył skulaną postać pod ścianą obok łóżka.
Podbiegł do niego i ukląknął przed nim
-Lee..coś się stało ?-uniósł jego zapłakaną twarz.

-Minho..przepraszam
-Za co ?
-Ja zdradziłem cię.
-Ależ o czym ty mówisz ?-nie potrafił uwierzyć w to co mówił Taemin, choć sam postąpił tak samo.
-Zdradziłem cię z Key'em-niemalże krzyknął
Taemin spuścił głowę, chowając ją miedzy kolanami, a Choi nie potrafił uwierzyć. Miał ochotę się nie niego wydrzeć, ale
przecierz on postąpił tak samo.
-Miałeś prawo. Widocznie nie jestem dla ciebie dobry i szukałeś miłości gdzie indziej.-usiadł obok niego i przytulił
-Ale Minho..-zaczął, ale kolega od razu mu przerwał.

-Tak mówiło ci serce, a serce trzeba słuchać.
-Minho.-wyjęczał, podnosząc wzrok. 
-Ja źle zrobiłem.
-Nie mów tak.
-Nie opiekowałem się tobą tak ja powinienem. Przepraszam
-Ale..-nie dawał mu dojść do jakiego kol wiek słowa.
-Nic już nie mów. Tutaj to ja powinienem ci się tłumaczyć, lecz nie zrobię tego bo cię kocham i przepraszam. 

 

 

 


HiRa 13:39:28 1/09/2011 [komentarzy 4] Komentuj