Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
beststory * ~♫ Blog przeniesiony ♫ ~ - blog4u.pl

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

Rozdział 6 - Black & White

Nie zwracaj uwagi na to, o której do dodałam. Teraz, żeby napisać jakie kol wiek opowiadanie, muszę siedzieć nocami, bo w dzień muszę się uczyć. Tu Testy gimnazjalne, a tu po protu poprawa moich zejebioszczych ocenek: Mata, FIZA, chemia i inne...trochę tego jest, ale tak jest jeśli się nie myśli o szkole tylko o tym co napiszę w następnej części, albo coś. Nie chce tego uczucia. NIENAWIDZĘ GO, BO NA NICZYM NIE UMIEM SIĘ SKUPIĆ !!!!

Kolejna część ^^ I żeby nie było ta część zawiera bardzo bardzo dużo słów nie przyzwoitych ^^ W realu one dla mnie nie istnieją xD Sorka xD


     Szła szybkim krokiem w stronę domu. Nagle BAM!!...Zderzyła się z kimś. Spojrzała na niego.
-Cześć śliczna- uśmiechną się do niej.-Jak ci na imię ??-zapytał od razu, żeby nie tracić czasu na głupie ,, Przepraszam z twoją nie uwagę''
-Wybacz, ale nie nawiązuję znajomości na ulicy.-uśmiechnęła się sztucznie po czym minęła go.
-MMmm...-odwrócił się za nią-...Słodka.
Podbiegł do niej i szedł już obok niej.
-Gdzie tak pędzisz, ślicznotko ?-objął ją ramieniem.
-Do domu, mądralo!-odepchnęła go i przyśpieszyła. On jednak szybko zrobił to samo żeby nie stracić jej z oczu.
-Do kogoś??...Ktoś na ciebie tam czeka ??-stanęli pod jej klatką.
-Tak!-odwróciła się do niego-Wiadro i mop. Mam burdel w mieszkaniu.-weszła na klatkę, jednak nie wiedziała, że wszedł za nią.
-A może...-niespodziewanie przybił ją do ściany-...odpuścisz sobie dziś te sprzątanie i rozerwiesz się.-swoim gorącym oddechem pieścił jej szyję.
-Wszystkie dziewczyny, jakie spotkasz na ulicy, zachęcasz do seksu z tobą ?-łatwo go rozgryzła. Ma swoje doświadczenia.
-Hm...sprytna jesteś.-przybliżył się do jej rozchylonych ust-...Lubię takie.-wbił się brutalnie w jej usta od razu wpychając do ich swój język.
Bez oporu przy ciągła go do siebie. Wyjęła klucz z kieszeni, otworzyła drzwi i weszli do środka, zatrzaskując je. 

     Leżała bez życia na łóżku. Z tysiąc razy dzwoniła do Minam, która nie odbiera i jeszcze ten pieprzony Jonghyun. Miała dość świata. Nawet zaczęła się zastanawiać jak można się powiesić.
Usłyszała pukanie do drzwi sypialni. Nie chciało jej się nic odpowiadać, więc nic nie powiedziała, ale przez to pukanie to już nie było pukanie tylko trzask, huk i wszystko inne.
-No właś!!-ryknęła, a On pojawił się w środku
-Musisz tak drzeć mordę.?-usiadł obok leżącej i sięgnął po swoją torbą, która leżała pod łóżkiem.
-Kurwa! Jeśli coś ci się nie podoba to wypieprzaj!!-podniosła głowę i krzyknęła do niego.
-Chyba sobie żartujesz.-zaśmiał się- To od teraz mój pokój, a co ze sobą zrobisz to mnie nie obchodzi.
-Chyba cię pojebało dziewczynko.!!
-Jak ja ci zaraz dam dziewczynko to już nie będziesz taka mądra.!-warknął i z rzeczami jakie wygrzebał w torbie udał się do łazienki.

     -Nigdy nie miałem okazji tak poddać się kobiecie, ale ty jesteś wyjątkowa.-mówił, będąc przywiązanym do łózka. Przywiązane miał tylko ręce, a nogi swobodnie leżały na łóżku, gdzie na jego udach siedziała dziewczyna.-Wiesz jak trudno mi zaimponować ??
-Mmm...ja mam po prostu ten czar.-mówiła, wstrząsając bitą śmietaną, którą miała zamiar obmazać chłopaka.
-A tak w ogóle to dlaczego nie rozebrałaś się do końca ?-zapytał, bo dziewczyna miała na sobie tylko białą bieliznę.
-Bo ty się nie rozebrałeś-Miał na sobie czerwone bokserki.
-Ale ty masz więcej ubrane niż ja, więc musisz coś zdjąć-zaśmiał się, unosząc kilka razy brwi.
-Chyba śnisz, kotku.-pochyliła się, zaczynając namiętnie pieścić jego usta.

     -HIRAAA!!!!!-po mieszkaniu z łazienki wydobył się głośny ryk.
-Czy ty, kurwa, mógłbyś na chwilę zawrzeć tę swoją wkurwiającą mordę ??!!-rykła, wciąż nie podnosząc się z łóżka.
-RĘCZNIK!!! 
-SAM SE PRZYNIEŚ RĘCZNIK !!!!!!!!
-JAK MAM GO IDIOTKO SOBIE TERAZ PRZYNIEŚĆ ??!! POMYŚL !!!
Dziewczyna z trudem wstała i podeszła do jednej szafki wyjmując z niego dwa czyste ręczniki. Do łazienki weszła bez pukania.
-PUKA SIĘ, ŻMIJO !!-wyryczał w wanny, gdy zobaczył ją w środku. Rzuciła dwa materiały na podłogę obok niego.
-A ty myślisz, że ja nigdy nie widziałam jaj czy co ?!-odwróciła się i wyszła, znów padając na łóżko.
-Nawet ją nie ruszyło, że leżę nagi w wannie..-szepnął pod nosem, patrząc podejrzliwym wzrokiem na drzwi, gdzie przed chwilą znikła Hira. Wkurzyło go to.

     -Ale będę słodki...-patrzył, jak dziewczyna robiła bitą śmietaną serduszko na jogo brzuchu-...i klejący.
-Spokojnie...-odłożyła puszkę na bok-...zaraz będziesz czyściutki.-uśmiechnęła się do niego spod czoła i pochyliła zaczynając zlizywać pyszności z pychotki.
-A mógłbym poznać twoje piękne imię ?
-Skąd wiesz, że jest piękne ?-zapytała w trakcie, gdy po zlizaniu zrobiła bitą śmietaną linię od jego szyi do gumki od bokserek.
-Jeśli jest twoje to na pewno piękne.-nie potrafił się uśmiechać, widząc i czując co ona wyprawia.
-To będzie moja słodka tajemnica.-zębami zsunęła jego bokserki aż do kolan.
-A ja bardzo chciałbym poznać twoją słodką tajemnicę.
-No dobrze, więc...-śmietaną ozdobiła jego przyjaciela od samej nasady po czubek-... Minam.
-Minam...ładnie...AA-MÓJ BOŻE...-podniósł głowę i spojrzał na nią-Czy on wygląda jak rurka do jedzenia ??!-zapytał, bo ugryzła GO.
-Jak pyszna rurka...-patrząc na niego, oblizała seksownie usta.
-Aha...więc smacznego.-położył głowę na poduszkach, zaczynając od nowa liczyć płyty na suficie.
Nagle....:
-ASH!!!...BOŻE!!! MINAM!!! -odchylił głowę do tyłu, czując jak szybko porusza dłonią na jego członku.-O MÓJ....O KURWA!!!-zwolniła tępo, a on mógł odetchnąć-Mi...gdzieś ty się tego nauczyła ??
-Nie nauczyłam się...-podniosła się do niego-...To się ma w genach.-wbiła się w jego usta. 

     Żeby jakoś do niej doszło, że ma go wielbić, jaki to on jest genialny i seksowny, postanowił wyjść z łazienki w samych bokserkach. I tak też zrobił. Od razu zobaczył ją leżącą na łóżku. Zerkną na zegarek, która wskazywała 16:00, więc raczej nie mógł jej teraz kazać robić kolacji, ale...:
-Hira!!
-Kurwa!! Jonghyun wypierdalaj z tego pokoju. Głowie mi napierdala.!! Jeśli chcesz jedzenie to weź sobie z mojego portfela kasę i idź sobie coś kupić na miasto!! I daj mi spokój chociaż na pół godziny.!
-A może...-wślizgną się na łóżko i położył zwinnie obok niej-...masaż relaksujący. Hmm..??
-Ty mnie lepiej nie dotykaj, więc jak mówiłam wypad z pokoju.-choć miała cały czas zamknięte oczy i tak odwróciła od niego głowę. Nie chciała, by patrzył na jej twarz.
-Hira...-szepną jej do ucha-...może jest coś co chciałabyś żebym dla ciebie zrobił.
-Tak!! Od piętnastu minut proszę cię abyś opuścił te pomieszczenie. Nic więcej, wiec Pa!!!-przykryła głowę poduszką, by już nie słyszeć go.
Oburzony wstał i wyszedł z pokoju, zatrzaskując drzwi.
-Kurwa!! Kim!! Pojebało cię !! ???

     -Mam być delikatny czy rżnąć z całej siły ??-zapytał klęcząc za nią.
-Mm..., a jak uważasz ?? Jak powinieneś ze mną postąpić ??-odparła spokojnie.
-Powinienem...-odparł i szybkim ruchem odwrócił ją do ciebie przodem, od razu obejmując -...sprawić, by było ci przyjemnie i żeby ten czas spędzony razem został w nas do końca życia.-delikatnie zaczął muskać jej usta, kładąc  ją na poduszkach. Zawisł nad nią, całując jej szyje.
-Jesteś pewna, że chcesz żeby tak wyglądał nasz pierwszy dzień spędzony razem-zapytał przyjemnym tonem. Nie chciał jej skrzywdzić. Stała się dla niego ważna w tak krótkim czasie.
-A ty ? Mógłbyś mi powiedzieć jak masz na imię ??-spojrzała mu głęboko w oczy.
-Ja...Key. Mam na imię Key.
Doznała szoku wewnętrznego. To o nim opowiadała mu Hira, że chce ją pieprznąć. 
Gdy chciał ją pocałować, ona odmówiła odwracając głowę. Wstała i zaczęła się ubierać.
-Minam. Co się stało ?-wystraszył się.
-A ja myślałam, że coś z tego będzie. Że wcale nie jesteś taki jak mówiłeś na początku, ale jednak. Jesteś taki jak wszyscy. I proszę cię o opuszczenie mojego mieszkania w tej chwili.-odwróciła się i weszła do dużego pokoju.
Key po ubraniu, by wyjść z jej mieszkania musiał przejść przez salon. Ona tam siedziała w ciszy. Nie wiedział o co je chodzi, ale wolał już nie pytać. Tak jak go prosiła, wyszedł bez słowa.

     HiRa otworzyła oczy. Przeciągła się przez co szczeliło jej coś w biodrze i kolanie. Rozejrzała się do okoła. Nic się nie zmieniło. Wciąż leżała w swojej sypialni. Gdy z niej wyszła i chciała zobaczyć co robi Jonghyun, żeby się upewnić, że nie nastawia gdzieś dla niej jakiejś śmiertelnej pułapki, go nigdzie nie było.
Już myślała, że wyniósł się na dobre, ale wszystkie jego rzeczy ostały w domu. Musiał wyjść gdzieś tylko na chwilę. A TO SZLAK!! 


HiRa 03:05:54 21/04/2012 [komentarzy 1] Komentuj

Rozdział 5 - Black & White

  Już 5 część. Czy to ma jakieś sens?? ...Powiedz ty mi. 



     -Nie wierzę...NIE WIERZĘ!!-krzyknęła podnosząc się z kozetki
-Nie rycz.-uspokoiła ją starsza siedząca przy biurku.-Nikt nie może wiedzieć, że tu jesteśmy.
Dziewczyny pół godziny temu weszły po cichutku do gabinetu starszej.

-Yh..-opadła.-Czy ty widziałaś do czego ja się posunęłam?!... Boże!!-spojrzała na sufit-Czy ty to widzisz ??
-Opanuj się!-Minam klepła ją w plecy-Przecież to nie było nic takiego. Nie zachowuj się jakby to był twój pierwszy pocałunek...To żałosne. Zresztą to nic nie znaczyło. To było takie...booo...potrzebujecie tego...no...seksu.
-To on potrzebuje, nie ja. Niech sobie znajdzie kogoś innego na swoje zachcianki.
-Gadaj sobie co chcesz. Ja widziałam swoje. Też go żałowałaś. Nie wymigasz się. Widziałam na własne oczy, że...
-Dobra!! Możemy zmienić temat??-warknęła, wkurzona.-Dlaczego my zawsze rozmawiamy o mnie ??  A ty ?? Ciebie by się przydał jakiś chłopak, bo ty masz kurde pajęczyny na badkach.
-Nie narzekam -zaśmiała się
-Jak nie narzekasz ??-zdziwiła się Hira.
-Ja mam swoje przeżycia osobiste, ale po co mam ci o nich mówić ?? W końcu są osobiste.
-Nie lubię cię już. Dlaczego mi nie mówisz takich rzeczy. Jesteśmy przyjaciółkami.-zmartwiła się, że Minam może jej nie ufać.
-Kiedyś to ty nic mi nie mówiłaś. Teraz moja kolej.-wzruszyła ramionami.

     Minam i Hira szły chodnikiem, śmiejąc się z ludzi do okoła:
-Hira-zaczęła Lee- Pamiętasz twój pierwszy raz w liceum?? Opowiadałaś mi.
-Tak!-młodsza wpadła w śmiech.-Oboje wyszliśmy z lekcji matematyki, żeby uniknąć pytanie, udając, że mi słabo, aż w końcu tak jakoś wyszło, że zrobiliśmy to w jednej z damskich kabin.
-Co się z nim stało?-zapytała zaciekawiona.
-A wiesz co...Nie wiem. Po liceum wyjechał z rodzicami do Stanów Zjednoczonych i nigdy więcej go nie widziałam. Nie dawał o znaków życia. Szkoda...Lubiłam tego szaleńca.
-Pasowaliście do siebie....ale nie tak...Jak ty teraz z Jonghyun'em ^^
-Minam!!!

     Siedziały na kanapie w nocnym klubie, choć godzina wczesna. W dłoniach trzymały po jednym kieliszku Whisky, żeby jakoś później dojść do domu.
-Minam..-szepnęła w jej stroną-..Spójrz przed siebie.-uśmiechnęła się, a Lee wykonała polecenie.-Przed nami..Widzisz tych dwóch mężczyzn ?-zapytała cicho, a ta skinęła głową. -Ten co siedzi do nas przodem cały czas cię obserwuję.-odsunęła się.
Minam uniosła dłoń i pomachała mu, na co ten zareagował pięknym uśmiechem. Nagle, przypadkiem, spojrzała w stronę wejścia. Zobaczyła znajomą twarz. To ten co wczoraj przyszedł do niej na masaż:         
-Padnij!-krzyknęła, ciągnąc Hire pd stół.
-Co robisz ?? Pogięło cię??-zdenerwowała się młodsza-Ałć!-Próbując się podnieść uderzyła w stół i od razu zaczęła masować obolałe miejsce.
-Chodźmy-pociągłą ją w stronę wyjścia. Jeszcze przed wyjściem ponownie pomachała przystojnemu mężczyźnie, który od razu to odwzajemnił. Wyszły.
-Co cię napadło ?!!..Yh..Przez ciebie teraz boli mnie głowa.
-Nie ważne. Idziemy.-minęła ją.

     Usłyszał otwierające się drzwi, a po tym kobiece głosy. Słyszał Hire I Minam. Gdy zobaczył Hire przed sobą, wsunął rękę pod głowę, by być wyżej i widzieć ją wyraźniej. Spojrzała na niego skrzywiona.
-Jeść-odparł, kładąc drugą rękę na brzuchu i chwytając koniec koszulki. 
-Nie!! Sam sobie zrób.!! Daj mi spokój ty!!- uniósł koszulkę go góry ukazując jej swój brzuch-Ty..ty..ty..-zatkało ją.
Gdy zobaczył podchodzącą do nich Minam, szybko zakrył.
-Hira ? Wszystko Ok??-zapytała
-Ty..ty..-patrzyła na siebie.
-Co jej ?-zapytała leżącego, na co ten tylko wzruszył ramionami.
-Chodź-złapała Hire i wprowadziła do kuchni
-Ty...ty...
-Key..-mówił do siebie, gdy obydwie znikły za drzwiami kuchni.-To działa..

     Posadziła ją na krześle. Dopiero wtedy Młodsza doszła do siebie.
-Dobrze się czujesz?? 
-O co ci chodzi ??-wstała oburzona, podchodząc do szafek-Ja się zawsze dobrze czuję.
-Dobra...Niech ci będzie. -Minam zajęła wcześniejsze miejsce Hira.-Więc co...Jonghyun domaga się jedzenia. Co mu podasz??-zaśmiała się.
-Zrób coś z nim !!-wskazała na wejście do salonu.-Zabij! Powieś!! Zadźgaj!! Ty umiesz takie rzeczy.-upuściła dłoń
-A zabiłam kiedyś kogoś ?-zdziwiła się.
-No nie, ale...twoja mina czasami wygląda jakbyś bardzo chciała zabić
-No tak. Szczególnie ciebie.-zachichotała, a teraz to mina Hiry wskazywała chęć mordu.
-Ja nie wiem...on...-znów miała przed oczami jego podstępny uśmiech i wyrzeźbiony brzuch.-Czy to jest jakaś kara ??!! Ktoś go na mnie zesłał, żeby zrobić mi na złość.??!!...Nienawidzę cię kim kol wiek jesteś!-rykła w stronę okna.-I jeszcze ten Key...
-Myśl pozytywnie. Sama stwierdziłaś, że jest przystojny, nie ?
-Aż za bardzo..-szepnęła pod nosem, przygryzając wargę.
-Co mówiłaś ??-zapytała, bo nie usłyszała.
-Nic nic. Kontynuuj.
-Dobrze...więc...Tym przynajmniej możesz się nacieszyć.-zaśmiała się- Możesz na niego popatrzeć.
-No fajnie. To mi pomogłaś. A-a co jeśli będę spała, a on naśle na mnie Key, który mnie zgwałci??-zrobiła duże oczy, pochylając się lekko w przód.
-To akurat możliwe, bo ty masz strasznie głęboki sen. Ciebie trudno obudzić, ale zawsze sam Kim może skorzystać. No wiesz...Przecież to dla ciebie takie ciacho-zacisnęła powieki, bo Hira zawsze w takich momętach uderza ją w ramie.
-Hej!!-nie myliła się^^-To nie jest śmieszne.
-Ale powiedz szczerze. Chciałabyś. No przyznaj mi rację. Poczuję się lepiej.
-Nie będę ci mówić, że chciałabym...UPS!!-szybko zakryła usta dłonią.
-HA!!-wskazała na nią palcem-Mam cię !!
-Eghem...-odezwał się z salonu Jonghyun-Może najpierw uzyskacie moją zgodę, co?-wydarł się, a przyjaciółki spojrzały na siebie dużymi oczami, tylko że Minam uśmiechała się, a Hira była przerażona. Słyszał całą ich rozmowę- Jakby nie patrzeć, to facet odwala najważniejszą kwestie w seksie. To informacja na dla was. A! I Hira..JĘŚĆ!!
-ZAMKNIJ..
-Spokojnie-szybko przerwała jej, uspokajając ją-..Nie bądź głupia. Wiesz co...Może zrób mi raz coś porządnego do jedzenia. Jeśli nie będzie chciał tego jadł, to wtedy użyjemy drastyczne środki.
-A podasz mi jeden. Jak mnie wkurzy to wiesz...-zaczęła gestykulować rękami.
-Nie-wstała-Zadzwonię wieczorem-ruszyła w stronę wyjścia z kuchni.
-Ej!-zatrzymała ją krzykiem-Gdzie ty się wybierasz??
-Do domu. Pa-zniknęła jej z pola widzenia.
-No, ale...Minam!!

     -Nareszcie.-westchnęła, patrząc na talerz spaghetti, posypany już stopionym serem.
-Mmm..-zza futryny wyłoniła się zadowolona twarz Jonghyun'a-Co tak ładnie pachnie ?-podszedł do Hiry.
-Twoje żarcie!-warknęła, podsuwając mu talerz pod nos-Smacznego!-rzuciła wrednie, odchodząc od niego. 
-HIRA!!-rykł groźnie, a ona zatrzymała się. Dostała szału.
-MAM CIĘ DOŚĆ!!-podeszła do niego-Siedziałam nad tym ponad godzinę. Trudziłam się, żebyś miał w końcu to swoje wymarzone jedzenie o które mnie tak prosisz, a ty!-wskazała na niego palcem.-Ty..
-Dziękuję -uśmiechną się. Chwycił talerz po czym ruszył do dużego pokoju, znikając jej z oczu.

 


HiRa 21:19:36 18/04/2012 [komentarzy 2] Komentuj

Rozdział 4 - Black & White

Wielkie przeeeprosiny dla mojej najlepszej przyjaciółki Minam.
Minam, Przepraszam :(( 

     Leżał pod, delikatną w dotyku, kołdrą. Jego plecy ogarniał przyjemny dotyk. Otworzył oczy i spojrzał na szarą rzeczywistość. Wstał, podchodząc do drzwi. Nie chciało mu się szukać koszulki to wyszedł na zewnątrz bez. Rozejrzał się po mieszkaniu.:
-Gdzie ona, do kurwy nędzy, poszła ??!!

     -O Tak..!! Niżej.Słyszysz!! Niżej!!!-zaczęła się wiercić.
-To ja tu jestem masażystką, czy ty ??-warknęła-Jak znajdziesz sobie faceta to mu możesz się tak drzeć.!
-Przepraszam..-uspokoiła się.
-Więc...opowiadaj. Jak było wczoraj ?? Jaka była jego mina ??
-Chyba raczej jaka była moja wina. Yhh...o wszystkim wiedział. Słyszał naszą rozmowę.-wypowiedziała, zażenowana.
-Kurde...chytry koleś.
-No...i zgadnij gdzie dzisiaj spałam. Na KANAPIE!!!
-Czemu nie u siebie??...Niech zgadnę. On zajął twój pokój. Zgadłam ??
-Ja wiem, że on nie może mnie uderzyć to mogę mu gadać co tylko chcę, ale ja nie daję i tak rady. To facet, a ja jestem małą jędzą tak, jak to wczoraj mi powiedział.
-Nie poddawaj się. To twoje mieszkanie. Ty tam rządzisz, a nie on.
-Ciekawe co ty byś zrobiła gdyby to tobie się takie coś przytrafiło.-uniosła się lekko. Miała wrażenie, że słyszy wibracje w komórce.
-Wiesz dobrze, co twoja cool przyjaciółka, by zrobiła.
-No niestety wiem, ale ja nie będę go dotykać. Nie ma MOWY!!-rykła. Sięgła to torby, która leżała obok niej na ziemi i wyjęła swój telefon. Miała dwa nieodebrane połączenia od nieznajomego numeru. Znów zadzwonił:
-Odebrać?- zapytała Hira, pokazując Minam ekran swojej komórki.
-No odbierz.-odparła, wracając do swojego czynienia cudów na plecach młodszej.
-Halo ?-przyłożyła niepewnie komórkę do ucha.
~Gdzieś ty polazła ?? GŁODNY JESTEM !!!
-Daj mi spokój!!-rykła, a Minam z uśmiechem na ustach od razu doszła do tego kto dzwoni.-Nie możesz sobie zrobić sam!! Nie rób ze mnie służącej. To moje mieszkanie i to ty powinieneś latać na każde moje zawołanie, a nie ja. Koniec!! Radź sobie sam!! Jak wrócę ma cię tam nie być!!-wyłączyła się.
-Ostro.-zaśmiała się Lee.
-Minam?-Hira spojrzała na nią błagająco-Mogę jeszcze godzinkę.??Plisss...
-Dobra...,ale to nagroda za to, że postawiłaś się Jonghyun'owi.
-Dzięki. Jesteś kochana. 

     Jonghyun usłyszał dzwonek do drzwi. Wstała z kanapy i otworzył, wiedząc, że to Hira.
-Siemanko -wyszczerzył się Key, wchodząc do środka.
-Co ty tu robisz ?? Po coś przylazł??-zamknął i podszedł do Kibum'a siedzącego już na kanapie.
-AAaa...tak sobie. Przyszedłem oblukać co u Hirci.-rozejrzał się do okoła, ale ale nie potrafił jej znaleźć.
-To możesz iść Kibum'ciu do domciu, bo twojej Hirci nie ma.-zrobił kilka kroków do przodu, podnosząc komórkę ze stołu.
-Jonghyun ?!-odezwał się niepokojący głos Key-Dlaczego nie masz na sobie koszulki ??!!-spojrzał na niego wrogo.
-Bo nie. Masz coś do tego??-zaśmiał się, próbując zadzwonić ponownie do Hiry, która jednak wciąż nie odbierała.
-Dlaczego chodzisz bez koszulki w mieszkaniu Hirci, wiedząc, że masz lepszą klatę niż ja??Ona nie może się dowiedzieć!
-HA! Trzeba zainwestować w siłownie...i wiesz co. Dobrze, że mi nie wymyśliłeś takiej żałosnej ksywki.-wpadł w śmiech, wchodząc do sypialni dziewczyny.
-Nie rozumiesz, że gdy ona zobaczy twój brzuch to już mnie nie będzie chciała ??-wyraził swoje uczucia poprzez smutną minę na twarzy.-Kobiety nie lubią takich patyków jak ja.-spojrzał na swoją rękę, która w porównaniu do przyjaciela wyglądała jak wykałaczka.-Jonghyun błagam...-patrzył przez otwarte drzwi jak starszy ubiera t-shirt wyciągnięty z torby.-...ona mi się podoba i nie chcę jej stracić.
-HAHAHA!!-wybuchnął-Ona ci się nie podoba, tylko chcesz ją przelecieć. Nie pamiętasz ??
-No fakt, ale...ALE...jak zobaczy mnie, a ciebie to już nie będę miał szans. To znaczy napewno będę miał, ale ona bardziej będzie chciała z tobą. Znam baby i wiem na co lecą.
-Dobrze wiedzieć-gdy wszedł do salonu, drzwi frontowe otworzyły się, a nich stanęła Hira.
-Co wy tu robicie?!-na jej twarzy od razu pojawiła się wściekłość.
-Rozmawiamy-wyszczerzył się Key.
-Właśnie Key.-podeszła do niego, uwieszając mu się na ramieniu.-Dlaczego wczoraj...
-Hira!!-wydarł się Jonghyun-Jeść!!!
Dziewczyna prychnęła zamykając się w swoim pokoju.
-Co ona odemnie chciała ??-zaciekawił się szybko, patrząc na Jong'a.
-Zapytam się.-puścił mu oczko, wachlując końcem swojej koszulki.-Zapytam się jej.-ruszył do sypialni, ale za nim wszedł młodszy zatrzymał go.
-Co ty chcesz zrobić?? Co miało znaczyć te unoszenie bluzki ??-wystraszył się.
-Domyśl się-uśmiechnął się diabelsko.
-Jonghyun...!!!-padł przed nim na kolana, chwytając jego nogę-NIe rób mi tego...!!Błagam!!
-Zostaw mnie!-odepchną go. W tym samym czasie do drzwi sypialni od wewnętrznej strony podeszła Hira, by usłyszeć ich rozmowę.-Nie mam zamiaru nic z nią robić!! Pogięło cię!! Ta laska jest najgorszą babą jaką kiedy kol wiek widziałem. Chcę tylko, żeby zrobiła mi coś do jedzenia.!!
Hira odeszła od drzwi.
-Jestem...najgorsza ??-wyszeptała sobie smutno pod nosem.

     Gdy Key wyszedł z mieszkania Hiry, zrobiło się cicho. Dziewczyna czekała na przyjście przyjaciółki, którą zaprosiła, a Jonghyun oglądał telewizor. Jednak swojemu zdziwieniu nie umiał się na owej telewizji skupić. Myślał co od godziny w tym pokoju robi jego współlokatorka. Postanowił się dowiedzieć.
Podchodząc do drzwi i przykładając ucho było cicho:
-Co ona...umarła ??-chwycił klamkę i powoli otworzył. Zobaczyła Hirę, leżącą na łóżku. Kompletnie bez ruchu. Wszedł do środka. Podchodząc bliżej zauważył, że ma otwarte oczy, więc nie śpi. Usiadł obok.
-Hira ?? Wszystko ok?? -zapytał cicho, by nie spłoszyć dziewczyny.
-Zostaw mnie.-oparła szybki i bez problemu-Nie mam zamiaru z tobą rozmawiać.
-O co ci znowu...
-Słyszałam twoją rozmowę z Key.-przerwała mu.
-I co z tego??-zdziwił się.
Hira wstała. Nie chciała go widzieć na oczy. Gdy już miała wyjść z pokoju, poczuła ucisk na ręce. 
-Zostaw mnie.-warknęła, ale Kim nie ustąpił tylko przyciągnął ją do siebie...

-Halo ??-Minam weszła do mieszkania przyjaciółki, do którego drzwi były lekko uchylone-Jest tu ktoś?
Po chwili zajrzała do pokoju swojej przyjaciółki.
-Rozumiem, że mam to wziąć za normalne zachowanie, tak?-zapytała, a Hira i Jonghyun przerwali pocałunek, patrząc na siebie dużymi oczami.
Hira odskoczyła od niego i chwytając Minam za rękę szybko z tleniła się ze swojego mieszkania.  

 

 


HiRa 19:54:27 17/04/2012 [komentarzy 1] Komentuj

Rozdział 3 - Black & White

<(^.^<). I proszę. Kolejne przygody...kogoś. Nie wiem jak to nazwać. ^^

      -Kurwa!-klną Key, machając komórką w dłoni -Wszystkie dziwki są zajęte!!
-Masz pecha- zaśmiał się Jonghyun, siadając obok niego na kanapie.
-Ale ja muszę rżnąc. Musze!!-chwycił Jong'a za koszulkę i przyciągnął blisko swojej twarzy.
-Jezu...Człowieku-starszy odsunął się od niego- Opanuj Penisa-poprawił t-shirt. 
-Eh...dlaczego życie faceta musi być takie trudne ?? Ja siedzie w potrzebie w mieszkaniu jakiejś laski, a te wszystkie kurwy są ruchane. Gdyby wiedziały kim ja jestem to był by tu seks grupowy. Jeden ja i.....
-Swoje erotyczne fantazje zostaw dla siebie.-zatkał mu usta po czym wstał.
Jonghyun nagle spojrzał w stronę drzwi sypialni Hiry z których wyłoniła się jej postać:
-Co tu się dzieje ??!!-rykła, widząc w salonie dwóch mężczyzn w czym Jong'a.
-Zaprosiłem kumpla, by pomógł mi. Wiesz, że nie umiem chodzić. Ty sobie smacznie spałaś, gdy on dla mnie charował.
-Że co ?? O czym ty mówisz ?-zdziwił się Key, gdy Kim spojrzał na niego wrogo.-Nie pomagałem ci w niczym. Przecież kostka cię nie boli. Wymyśliłeś to żeby zostać u niej, bo nie masz mieszkania. Nie pamiętasz?-zapytał, a Jonghyun uderzył się dłonią w czoło.-O co chodzi ?...-spojrzał to na dziewczynę to na wkurwionego przyjaciela-Chwila...Aaaa...już pamiętam. Ona nie miała się dowiedzieć.-zaśmiał się- Sorka.
-Oszukałeś mnie ?!-Hira podeszła do niego, składając ręce na biodrach.
-Nie zapomnij o tym, że to ja zaniosłem cię do sypialni byś się dobrze wyspała-uśmiechną się.
-Wypad!!-wskazała na drzwi-Już!!! 
-A mówiłem ci już, że zajebiście dziś wyglądasz ?-pchnął ją lekko palcem w ramię.
Wkurzona Hira chwyciła go za ramię i pociągła w stronę drzwi. Key bez problemu poszedł za nimi.
-Chwila...-złapał dziewczynę i przybił do ściany-...Key?
-Tak ?-pojawił się obok nich./
-Nie miałeś przypadkiem ochoty kogoś wyruchać ?-zaśmiał się wrednie, oblizując usta językiem.
-CO?!-krzyknęła, zaczynając się trochę bać.
Kibum chwilę pomyślał po czym uśmiechną się diabelsko, unosząc kącik ust do góry i patrząc na nią spod czoła.
-Wy chyba nie mówicie poważnie. Jonghyun ??-spojrzała na niego błagalnie.
-Mamy czas się lepiej poznać.-zamienił się miejscem z Kim'em i teraz to on przyciskał ją do ściany. Jonghyun natomiast usiadł na kanapie.
-Key, ale pośpiesz się po ma mi zrobić coś do jedzenia.-włączył telewizor.
-On mówi, że mam się pośpieszyć...-przybliżył się do jej ucha.-...ale ja nie mam takiego zamiaru.-wyszeptał jej do ucha po czym liznął jej linie szczęki.
Hira odepchnęła go od siebie i gdy chciała uciec, Key chwycił ją za ręke i przybił plecami do siebie. Objął ja w pasie, zbliżając do jej szyi.
-Już nie mogę się doczekać...-dłonią zjechał po jej brzuchu w dół.
-Jonghyun!! Dobra !! Możesz tu zostać, ale błagam zabierz go!!-zacisnęła powieki.
-Hmm..-Kim odwrócił się do nich.-Miło, że się dogadujemy. Key! Puść ją.-rozkazał.
-Ale...ale...
-Nie ale, tylko puść-wstał i podszedł do nich.
-Wrr..-warknął na przyjaciela, puszczając dziewczynę, która od razu znalazła się kolanami na podłodze.-Jesteś okropny.-zrobił obrażoną minę, składając ręce na piersi.
-Może innym razem ją sobie zaliczysz. Nie chcę żeby zmieniła zdania co do mojego pobytu tutaj. -pochylił się do niej. Uniósł jej twarz i uśmiechną się szatańsko. Ona za to odwzajemniła się wkurzonym wyrazem twarzy.
-Obiecujesz ??-zapytał, błagalnie Kibum.
-Obiecuję-uśmiechną się do niego, a Key odwrócił się i wyszedł.
-Nienawidzę cię!!-wstała i krzyknęła mu w twarz.
-Wpadnę do siebie po jakieś rzeczy. Czekaj na mnie z obiadem, kotku.-rzekł. Minął ją, szturchając ramieniem i wyszedł na Key.

      Key siedział na kanapie Jonghyun'a, gdy ten pakował się:
-Wiesz co...Mogłeś po prostu zamieszkać u mnie dopóki nie zapłacisz za mieszkanie, a ja mógłbym be problemu rżnąc tą młodą.-mówił oburzony.
-Mógłbyś, ale ja nie mam zamiaru patrzeć jak codziennie przychodzi tu jakaś laska, którą pchasz w przedpokoju, bo nawet nie zdąży normalnie wejść do mieszkania.-mówił nie patrząc na niego
-Przesadzasz...-machnął ręką.
-Czyżby ? To gdzie ostatnio rżnąłeś tą blondynę, którą ci załatwiłem, co ?-podniósł się, patrząc podejrzliwie na Kibum'a.
-Dobra...masz racje, ale one nigdy nie przeczą temu. One bardzo chcą być ruchane w przedpokoju.-wskazywał na niego palcem.
-Jasne...one chcą to załatwić w przedpokoju, żeby szybko przenieść się do jakiegoś normalnego fiuta...Z resztą po co ja tracę czas na takie rozmowy z tobą.-zawiesił na ramieniu torbę, gotowy do wyjścia. 
-A ty??... Nie masz zamiaru wyruchać tej laski ?-wstał i stanął na przeciwko niego.
-Ja...Nie.-odszedł od niego wchodząc do przedpokoju.
-Jasne...Takiego kitu mi nie wciśniesz, ale wiedz, że to ja pierwszy ją rżnę, więc trzymaj się z daleka od niej, rozumiesz ?-zagroził mu.
-Buuu...Już się boję.-wyszli.-Jak będę miał ochotę to...kto wie.-zaśmiał się, a Key uderzył do w ramię.

     Hira siedziała z Minam przy swoim kuchenny stole. Nic nie mówili odkąd przyszła starsza:
-EE...Hira ?? Wszystko ok ??-zapytała w końcu.
-Nie wiem...-pokiwała głową, wsuwając głowie we włosy i opierając się łokciami o blat.-Zastanawiam się, co się stanie jeśli nie zrobię mu tego pieprzonego obiadu.
-Obiadu ?!-zdziwiła się-O czym ty mówisz??
-Yh..-podniosła się, opierając o oparcie krzesła.-Pamiętasz jak opowiadałam ci o tym kolesiu, któremu pomogłam??
-E tak. Nie da się zapomnieć-zaśmiała się.
-No, to jego kolega chciał mnie zgwałcić, ale nie zrobił tego, bo obiecałam temu Jonghyun'owi, że może tu zamieszkać.
-A Jonghyun, mam zrozumieć, to ten, któremu niby pomogłaś, tak ?
-Go wcale nie bolała ta kostka.-odparła.
-Kostka ?! Hira...nie chcę cię martwić, ale nie wiem o czym mówisz.
-Kurde... Będę mieszkać teraz z tym durniem i kazała mi zrobić obiad, bo on poszedł po rzeczy do swojego mieszkania, którego niby nie ma, bo nie miał kasy żeby za nie zapłacić...yHHHH-nabrała głęboko powietrza, bo jej zabrakło. 
Minam już kompletnie nic nie rozumiała. Nie jasne opowiadanie ze strony młodszej to nie nowość. Minam zawsze musiała się o wszystko dopytywać, bo Hira myśli, że Lee widzi jej myśli.
-Więc, martwisz się co zrobi jeśli...tego obiadu mu nie zrobisz ?-zapytała, by mieć jasność sprawy.
-Może mnie wyrucha...-szepnęła pod nosem. 
-Hira !!-krzyknęła, a młodsza wróciła ze świata wyobrażania sobie stosunku z tym głupkiem.
-Nie drzyj się. Siedzę obok i...-uciszyła się, słysząc otwierane drzwi.
-Wróciłem!!!-za salonu dobiegł męski krzyk.
-Zaraz zobaczymy czy jest taki przystojny jak mówiłaś.-usiadła bokiem, zakładając nogę na nogę. Hira także się odwróciła lecz nie chętnie.
W kuchni pojawił się Jonghyun. Rozejrzał się po kuchni, zauważając brak ugotowanego obiadu:
-Gdzie obiad ??-zapytał wkurzony, podchodząc do Hiry. W ogóle nie obchodziła go obecność drugiej dziewczyny.-Gdzie?!-pochylił się do niej i krzyknął jej prosto w twarz.
-No chyba widzisz, że nie ma, idioto.!-warknęła, odwracając głowę.-Ślepy jesteś??
-Eghem...czuję się odtrącona.-zauważyła Minam, ale nikt i tak nie zwrócił na niej uwagi.
-Widzę, że jesteś bardzo nie posłuszną dziewczynką.
-A przeszkadza ci to ?!
-Nie, ale mój kolega Key, który tu był ze mną godzinę temu, lubi takie jak ty. Chętnie się tobą zajmie, ale wtedy już ci nie pomogę-wyjął swój telefon z kieszeni i wystawił jej przed twarz.-On tylko czeka na telefon. Zadzwonić ?-uniósł brew, a Hira zacisnęła zęby.
-Nie przesadzasz aby, Panie Jonghyun'ie ?!-odezwała się Minam-Czemu sam sobie nie zrobisz czegoś do jedzenia. Wczoraj ci zrobiła, a ty tego nie chciałeś. Jeśli teraz też tak będzie to tylko w dupę pójdą jej starania.
-Zamknij się!!-warknął w jej stronę.-Nie obchodzi mnie czy będzie się starać czy nie. Ma mi zrobić obiad, ale jeśli nie to pogadamy inaczej.-podniósł się, patrząc na głęboko oddychającą ze złości, Hirę.-Za 15 minut widzę żarcie gotowe na stole.-odszedł, a Hira gwałtownie wstała. 

-Pogięło cię ??-rykła -Nie da się zrobić obiadu w 15 minut!! 
-Tss..-odwrócił się do niej-Twoja sprawa.-wyszedł.
-Wiesz co...-zaczęła starsza-...wydaję mi się, że zrobię ci do mojego SPA kartę klienta-zaśmiała się, a Hira spojrzała na nią wrogo, podchodząc do szafki. Oparła się o nią, uśmiechając podstępnie. Miała pomysł
-Ale przyznać muszę...przystojny to trochę jest. Niski, ale przystojny.-wstała i podeszła do przyjaciółki.-Co masz więc zamiar mu zrobić na ten obiadek..i-i..o co mu chodziło z tym telefonem do jakiegoś Key?? On też mówi jakoś nie jasno. Pasujecie do siebie.
-Key, to Głomb, o którym ci opowiadałam, że chciał mnie przelecieć.-stwierdziła, schylając się do dolnej szafki.
-AAAaaa..., a ładny chociaż, bo wiesz, mogłabyś skorzystać.?!-podskoczyła i usiadła na blacie.
-Jakoś nie przypadł mi do gustu. Niby ładny i męski, ale nie.-wyjęła błyskawiczną zupę chińską.
-Haha...masz zamiar mu to podać ??-zaśmiała się Lee
-A czemu nie?!-postawiła na gazie czajnik z wodą.-Chciał obiad w 15 minut to go dostanie.-wzruszyła ramionami, siadając przy stole.
-Jak ja cię taką uwielbiam-ruszyła za nią.

     -Hira!!!-wydarł się Jonghyun-Czas minął!!
Minam z Hirą uśmiechnęły się do ciebie podstępnie. Młodsza położyła miskę na srebrnej tacy, a Minam pożegnała się.
-Jutro jak do mnie rano wpadniesz to mi opowiesz. Pa-wyszła z mieszkania nie zauważona przez Jonghyun'a. Dla niego nie istniała, nawet gdyby zaczęła przed nim tańczyć na stole, nie widzi jej.
-Już Jonghyun'ku...Kochanie-dziewczyna weszła do salonu. Stanęła przed nim, kładąc tacę na stole. Usiadła obok niego, zakładając nogę na nogę. Bawiła się z nim.
-A może...-przejechała delikatnie palcem po jego ramieniu-...nakarmić cię, co ?
-Nie.-odparł stanowczo, opierając się-Nie będę tego jadł.
-ŻE CO ?!-zbladła.
-Myślisz, że jestem głupi.?? Ściany mają uszy. Ten postępek z tą twoją ,, przyjaciółeczką'' nie był słuszny. Nie ujdzie ci to na sucho ty mała jędzo.!-wyjął telefon z kieszeni.
-A dzwoń sobie do niego. Niech przychodzi. I tak nie mam nic do roboty. Powiedz mu że czekam w sypialni-zatrzasnęła się za ich drzwiami. 
                 ~~~~około godziny 17:00~~~~

Hira wyszła ze swojego pokoju. Spojrzała w stronę kanapy. Siedział na niej oglądając telewizor, Jonghyun. Prychnęła, idąc do kuchni. Nim jednak zdążyła do niej wejść usłyszała wkurwiający głos zza siebie:
-Mam nadzieje, że twoje łóżko jest wygodne. Nie lubię spać na twardym.
-Że co ?-odwróciła się do niego i podeszłą bliżej- Moje łóżko.?? Nie myśl sobie, że będziesz w nim spał.!
-Właśnie myślę i wiedz, że jeśli jest niewygodne to widzę jak lecisz do sklepu po nowy materac, bo jeśli nie, to nie ręczę za siebie.
-Robisz z siebie takiego nie wiadomo jakiego, a obydwaj wiemy dobrze, że nic mi nie zrobisz!-złożyła ręce na piersi.
-Ach tak ?-stanął przed nią.
-Myślisz, że się boje. Nie raz miałam do czynienia z takimi jak ty i widzisz...-przejechała dłonią po swoim policzku-...Twarz śliczna.
Jonghyun'a zatkało. Miała racje. Nie uderzy jej. Nie zostało mu nic innego jak..:
-Widzimy się rano.-minął ją. Chwycił z pod ściany swoją torbę i wszedł do sypialni Dziewczyny, zamykając za sobą drzwi na klucz, który na szczęście w nich był:
-Co?? Hej!!-odwróciła się i podbiegła do drzwi, zaczynając w nie pukać z siłą.-Otwórz!!! Nie masz prawa tam być!!!
-To kara za to, że nie jadłem obiadu. Głodny jestem.!!!
-A tobie Bozia rączków nie dała ??!!!

-A od czego jesteś ??-zaśmiał się.
-NIENAWIDZĘ CIĘ!!!! 


HiRa 20:51:49 16/04/2012 [komentarzy 1] Komentuj

Rozdział 2 - Black & White

Nie mam weny, ale chce pisać. Bez sensu. ;/ 
W każdym razie ukulałam <333 

     Czuła ogromny ból. Podniosła głowę, rozglądając się do okoła. Widziała kuchenne meble na których leżał talerz kanapek. Spuściła głowę na obśliniony przez nią stół kuchenny.
-To jednak nie był sen...-wyjęczała, masując obolały kark.
     Jak pijana weszła do salonu. Zastała ją tam sterta śmieci: Opakowanie po pizzy, puste butelki po alkoholu. Nie mała pojęcia skąd one się wzięły jeśli w domu nie miała ani jednej butelki. Na ekranie telewizora widniał czerwony napis ,,Sex-Tube. Zapraszamy o 23:00''. Wyłączyła go na pilocie.
Usiadła na kanapie. Jonghyun'a w jej mieszkaniu nie było, ale zostawił po sobie straszny zapach alkoholu i tytoniu, którego nie pozbędzie się przez najbliższe kilka miesięcy.
Nie miała zamiaru teraz tego sprzątać. Była zbyt zmęczona. W stercie śmieci znalazła swój telefon i zadzwoniła do znajomej, która od dwóch godzin siedzi już w pracy:
~Słucham?- zapytał głos po drugiej stronie
-Minam? Masz dla mnie teraz czas. Potrzebuje opieki medycznej.-jęczała w urządzenie, masując plecy.
~Aż tak źle?...-zaśmiała się- Mam teraz czas. Jestem wolna. Wpadnij to się tobą zajmę.-odparła, a Hira po szybkim ubraniu, stleniła się ze swojego mieszkania.

     Jonghyun wlał do usta zawartość kieliszka whisky.
-Więc mów...-zaczął Kibum, siedzący obok niego.-Rżnąłeś wczoraj jakąś fajną dupę ?-zapytał. Wiedział, że Kim'a nie było wczoraj w swoim mieszkaniu.
Jonghyun zaczął podejrzanie chichotać, kiwając głową.
-Hej!-Key pchnął go w ramię-Jak było?
-Nikogo nie rżnąłem. Uspokój się.-spojrzał na niego rozbawiony.-Wywalili mnie wczoraj z mieszkania.
-Jak to ? Dlaczego?
-Nie płaciłem za nie i tyle, ale nie martw się. Znalazłem sobie hotel.-barman podał mi kolejny kieliszek.
-Jak niby ?! Nie masz kasy i znalazłeś sobie hotel ? To nierealne.-zauważył, patrząc na niego skrzywiony.
-Zaufaj mi. To realne. Nawet podali mi darmową pizze i dopuścili do filmów porno.-uniósł kilka razy brwi.
-Możesz jaśniej ?? Pierdolisz jakieś głupoty.
-Wczoraj, nie wiem jakim cudem, znalazłem się w mieszkaniu jakiejś laski i ...
-Ładna ?-wyskoczyła ciekawski
-Daj mi skończyć. Powiedziała mi, że mnie pobili i chciała mi pomóc, a wiesz. Główka Jonghyun'a myśli.
-Pobili cię ??-zdziwił się Key
-Nie wiem. Nie pamiętam, ale czekaj. Wcisnąłem jej kit, że boli mnie kostka i nie umiem stać.  Zaczęła latać na każde moje zawołanie.  
-Jest aż taka głupia, że nie dojdzie do tego, że wyszedłeś z mieszkania nie umiejąc chodzić ??
-EEee..tam. Dam radę.
-To nie mogłeś po prostu przyjść do mnie ?! Wiesz, że mam wolny pokój/
-Wiem wiem, ale co jeśli mi się zachce ?? Ty mi nie pomożesz, a ona...śśśś-wciągnął powietrze przez zaciśnięte zęby.
-I to nazywa się Kim Jonghyun-klepną do w plecy.-I wiesz co...Przez tą gadkę ruchać mi się zachciało.

     -Jestem wykończona...-jękła.-Dobrze, że cię mam.
-Hmm...Widzisz. Dobrze mieć przy sobie masażystkę-Mówiła w trakcie rozcierania olejku na plecach przyjaciółki.-Co cię tak wykończyło??
-Nie wiem. W sumie to nic...
-Jak nic ??Nie często tak wyglądasz. To przypadek stopnia trzeciego. Na pewno coś się stało.
-No bo...wczoraj...-nie wiedziała jak zacząć.-Jak wracałam od ciebie to...znalazłam pobitego faceta i zabrałam go do domu.
-To chyba powinnaś czuć się dobrze, że komuś pomogłaś.-zauważyła.  
-No wiem, ale okazało się, że to jakiś psychol. Uważał, że chciałam się dobrać do jego spodni, bo nie pamięta żeby ktoś go pobił.
-To ty mu oferujesz pomoc, a on tak cię traktuje.??-oburzyła się. 
-Widzisz. Przez całą noc, gdy ja spałam w kuchni na kuchennym stole, on oglądał sobie pornosy. Uwierzysz.?!-prawie że krzykła.
-No właśnie nie. 
-A gdy chciał coś do jedzenia, bo wielce ciepał się, że jest głodny i zrobiłam mu kanapki to on nie chce takiego gnoju i kazał mi zamówić pizze. -jedyne co jej teraz pomagało się opanować to mistrzowski masaż ze strony jej przyjaciółki, Minam.- I jeszcze nie umie chodzić, bo boli go kostka, a wyszedł z mojego mieszkania.
-Ha!!...Ty to masz przeżycia.-zaśmiała się.
-Choć jest jeden plus. Jest przystojny..., ale znowu głupi. Nienawidzę takich typków.
-Ee.tam. Na pewno nie jest aż taki zły.-puknęła ją w głowę.
-Nie jest zły ??!! Powiedział, że jestem kurwą. Powiedział, że wciągłam go do mieszkania żeby się z nim...wiesz chyba o co chodzi.
-Mmm..rozumiem. Trzeba było zakleić mu usta taśmą i skorzystać.
-Nie miałam taśmy.-obydwie wpadły w śmiech.
~~~~~~~~
      Wypoczęta i zrelaksowana HiRa po SPA swojej przyjaciółki, wróciła do domu. Otworzyła drzwi swojego mieszkania i szlak ją trafił. Na sam widok tego wszystkiego miała ochotę krzyknąć najgorszymi przekleństwami jakie znała.W całym mieszkaniu pootwierała okna, by pozbyć się obrzydliwego zapachu. Śmieci z salonu wrzuciła do dwóch niebieskich worków na śmieci i postawiła przy drzwiach, by później wynieść. Starła ze stołu szmatą, wyperfumowała wszystkie pomieszczenia swoimi perfumami. 
W końcu opadła na kanapę, ciężko wdychając.
-Nareszcie czysto...-przymknęła oczy, by odpocząć. Zasnęła.
~~~~~~~
Minam czekała na kolejnego klienta. Był to ostatni. Szybko zrobić mu masaż i do domu. Była wykończona, a myśl, że HiRa siedzi sobie w domu dobija ją jeszcze bardziej. Chciała z nią wyskoczyć gdzieś na miasto. 
Usłyszała otwierające się drzwi do jej gabinetu.
-Dzień Dobry -rzekła, nie odwracając się nawet-Proszę się położyć.-pisała coś przy biurku. 
Po chwili podniosła się, zamykając długopis. Odłożyła go i odwróciła się. Na łóżku do masażu siedział czerwono-włosy chłopak, a raczej mężczyzna. Podeszła do niego bliżej.
-To co ? Zaczynamy ?-uśmiechnęła, myjąc ręce w umywalce.
-Miło, że zajmie się mną taka kobieta jak ty.-uśmiechną się- To musi być na prawdę przyjemne.
-Miło mi.-Podeszła do niego z olejkiem w dłoni.-To połóż się, a ja się tobą zajmę tak, jak to powiedziałeś.-uśmiechnęła się ciepło. 
-A ty ?? Miałaś kiedyś robiony masaż.??
-Hmm..nie przypominam sobie.-odpowiedziała bez problemu- Rozbierz się w tamtych drzwiach. Powinien być tam ręcznik, żebyś się okrył-odwróciła się do biurka.
-A nie mogę tu??-zdziwił się.
-Nie. Tam. Za drzwiami. Pośpiesz się bo nie mam czasu.-zerknęła na zegarek, wiszący na ścianie.
-A może to ja...zrobię ci masaż, co ?-stanął za nią.
-To ty zapłaciłeś, a nie ja. A teraz idź się przebrać, bo nie dostanę za ciebie kasy. Nie ma masażu, nie ma kasy dla Minam.-zaśmiała się.
-Minam, tak ? Ładne Imię.
-Dziękuję-odwróciła się do niego, opierając się jedną ręką za sobą o biurko.-Masz zamiar kiedyś się rozebrać??-zapytała, a on uśmiechnął się niebezpiecznie. Odwrócił się i znikł za drzwiami, które wskazała mu Minam.
     Chłopak wyszedł zza drzwi z ręcznikiem od pasa w dół i położył się na kozetce.
-No.! Nareszcie!- Minam podeszła do niego.
-Więc...czekam na twoje zwinne rączki.-uśmiechnął się, zamykając oczy.
Dziewczyna odkręciła buteleczkę z olejkiem i rozlała trochę na jego skórę.
-Ash!!..Zimne...-wyjęczał, by wzbudzić w niej podniecenie.
-Musisz wytrzymać.-zaśmiała się, zaczynając delikatnymi ruchami rozcierać olejek po jego delikatnej, mlecznej skórze.  
-Masz takie...miękkie dłonie. Usta też masz takie ??
-Czy ty próbujesz mnie poderwać?-zachichotała.
-Widać ??-odwrócił głowę na bok, by widzieć ją.
-Hmm...słodki jesteś.-odparła, a on się trochę zdenerwował. Nie chciał być słodki. Chciał być drapieżny. Chciał ją mieć.
-Masz chłopaka?-zapytał
-A ty co taki ciekawski ?? Mama nie nauczyła cię, że nie pyta się dziewczyn o takie rzeczy.?
-Uczyła, ale gdybym ją posłuchał to nigdy bym się nie dowiedział...więc...
-Hmm...-mruknęła, przesuwając dłonie wzdłuż jego kręgosłupa i zaczynając uciskać jego kość ogonową.-Nie musisz wiedzieć...-szepnęła mu zmysłowo do ucha.
-Wiesz co...nie chciej żebym się teraz odwrócił.-zaśmiał się
-Dlaczego ?? Pobudziłam twój umysł ??
-Sprytna jesteś.
-Mam nadzieje, że nie zakupiłeś pakietu na masaż klatki i brzucha.-udawała, że się przestraszyła.
-No nie, ale...może taki gratis dla mnie, co ?-podniósł się, opierając na łokciach.
-No nie wiem... Nie jestem pewna.-przestała robić co kolwiek, a on usiadł z brzegu. Minam zauważyła wybrzuszenie pod jego ręcznikiem.
-No dobrze...to ja zrobię ci masaż. Mogę?-zapytał, odpinając jej fartuch. Dziewczyna szybko się odsunęła.
-Nie wiem czy zauważyłeś, ale ja nie jestem jakąś laską z burdelu, którą możesz przelecieć.-zapięła szybko 2 guziki fartucha, które zdążył jej odpiąć.
-Zauważyłem, ale podobasz mi się.-przyciągnął ją do siebie przez co stanęła w jego kroku.
-A pomyślałeś o tym, że może ty mi się nie podobasz ? Jesteś dziecinny. Zero w tobie prawdziwego mężczyzny, a to mnie nie kręci.-poinformowała go, a uśmiech z niego znikł. Zbladł.-Wyglądasz jak...jak...ja potrzebuję mężczyznę z klasą, nawet jeśli chodzi o jeden raz. Jeśli masz zamiar skończyć wizytę tutaj to kładź się, a ja kontynuuję albo ubierz się i wyjdź, bo chciałabym skończyć pracę i wyjść do domu.
-Aa...nie dałabyś mi chociaż jednego całusa ? Taka pamiątka po tobie, a mi tak bardzo zależy. Jeden cmok. Nic nie znaczący.-patrzył na nią błagalnie.
Minam westchnęła. Czuła się jakby dziecko prosiło ją o cukierka.
Po chwili myślenia pochyliła się, ujmując jego twarz w dłonie i składając na jego ustach delikatny pocałunek.
-Nic więcej...-odparła, wychodząc z gabinetu.


HiRa 20:01:44 15/04/2012 [komentarzy 4] Komentuj

Rozdział 1 - Black & White

Eghem..to coś co...hmmm...nie wiem co to tak szczerze ^^ Jakiś wymysł mojej wyobraźni <(^.^<).



         Cała ta dziwaczna historia zaczyna się od samotnego przejścia wieczorem przez park. Dziewczyna wracała do domu przez niego po spotkaniu ze swoją przyjaciółką, Gdyby wiedziała, że spacer po tym małym lasku tak zmieni jej życie nigdy, by przez niego nie przeszła......

         Wkroczyła na teraz parku publicznego. Miała przez niego bliżej, chciała jak najszybciej leżeć już w łóżku. Wyjęła komórkę, by sprawdzić, która godzina. Zegarek wskazywał 21:45. Wsunęła telefon z powrotem do kieszeni spodni i zobaczyła kilkanaście metrów przed sobą grupkę osób. Gdy podeszła bliżej dopiero zobaczyła, że kogoś biją:
-Hej!!- krzyknęła, podbiegając do nich, ale zdążyli uciec. Na ziemi obok ławki za uwarzyła, że kto leży. Od razu podbiegła do niej i uklękła. Był to chłopak, ale nie potrafiła określić wyglądu, bo było zbyt ciemno. Oddychał bardzo ciężko i był nieprzytomny. Podniosła go i przez pobliską latarnię zobaczyła, że krew lekko spływa mi z wargi i czoła, a także miał sine policzko. Dłonie także miał zakrwawione. Byłą przerażona. Nie wiedziała co robić. Musiała mu pomóc! 
Jakoś go podniosła i ruszyła do swojego domu, bo nie mogła go tak zostawić. Nie ona.
        Wyszła z windy i podeszła do swoich drzwi. Wyjęła z kieszeni klucz i szybko otworzyła po czym weszła z nim do środka. Powoli połozyła go na kanapie w salonie, by go jakoś nie uszkodzić. Nie wiedziała czy ma coś złamane albo zwichnięte. Uklękła przed nim:
-Za co oni cię tak pobili ? Biedactwo.
Patrząc na niego chciało jej się płakać. Co się dzieje z ludźmi ?? Już nie wolno normalnie żyć tylko używać siły bez względu na wszystko ?? Nienawidziła takich ludzi.
Z kuchni przyniosła apteczkę. Położyła ją sobie na ugiętych kolanach. Mogła mu się dokładnie przyjrzeć. Był raczej w jej wieku. Brązowe, dłuższe włosy, blady, posiniaczony, ale przystojny. Przystojny niemożliwie.
Wacik higieniczny polała wodą utlenioną i z tarła krew z jego czoła. 
Cały czas myślała o tym, że gdyby nie ona...mógłby już nie żyć...
        Mijały godziny, a ona siedziała przy nim, z włączonym po cichu telewizorem. Wcześniej przykryła go swoją kołdrą. Patrzyła na jego twarz, głaszcząc go delikatnie po policzku. 
,,Co zrobi gdy się obudzi ?'' kolejna myśl jej się nasunęła. Wiedziała dobrze, że się nie podda. Pomoże mu. 
        Około godziny później, usłyszała za sobą ciche pomruki. Odwróciła się. Zrobiło jej się momentalnie gorąco. Zaczął się budzić.
-O kurwa ! Moja głowa.-syknął, wsuwając dłoń we włosy. 
Podniósł się, opierając na łokciu. Otworzył oczy. Był brązowe.
Spojrzał na dziewczynę, siedzącą na stoliku. Patrzył na nią bez ruchu. Po chwili uchylił lekko usta. Za uwarzyła to. Obserwowała go bardzo dobrze.
-Ee..-podniósł się i usiadł przed nią. Nie wiedział co ma jej powiedzieć. Nie wiedział co się w ogóle dzieje.
-Jestem Hira-podała mu dłoń, którą on nie pewnie uścisnął.
-Jonghyun -odparł, patrząc na nią zdziwiony. Czuła się przez to trochę zdenerwowana.-Możesz mi powiedzieć co ja tu robię? To jakieś porwanie ? Nie powinnaś mieć maski, żebym na cię nie rozpoznał... czy coś w tym stylu.
Zdziwiona Hira uniosła brew.
-Jakie porwanie ?? Że ja.. cię porwałam ?-wskazała na siebie.-Chyba sobie żartujesz. Ja nie porywam ludzi. Pomogłam ci. Znalazłam cię pobitego w parku...
-W parku ?-wyskoczył nagle- Pobitego...-zaczął się nad czymś mocno zastanawiać.
-Coś się stało ?-pochyliła się lekko, by na niego spojrzeć.
-Nie...Tylko...Nic nie pamiętam. Na prawdę ktoś mnie pobił.
-Nie czujesz żadnego bólu ? -zdziwiła się.
-Nie i ....AAA !!-wydarł się w czasie próby wstania. Opadł spowrotem na kanapę, chwytając się za kostkę- Ja pierdole...Ale boli...-zacisnął zęby.
Hira zaczęła się zastanawiać czy nie zrobiła mu czegoś po drodze.
-Gdzie cię boli ?-zapytała, u klękając przed nim i unosząc nogawkę jego jins'ów. 
-Hej!-wyrwał jej się- A ty co sobie myślisz?
-Jestem lekarzem. Uspokój się.-powiedziała do niego po czym zwróciła uwagę na jego kostkę.
-Tss..-zaśmiał się kpiącą- Taki z ciebie lekarz, że widząc pobitego człowieka na ulicy zamiast zabrać go do szpitala, zabierasz go do domu...A może ty kłamiesz. Nie jesteś lekarzem tylko przytaszczyłaś mnie tu żeby wcisnąć mi pigułkę gwałtu, co ? Chcesz żebym cię rżnął albo ty mnie rżniesz?-zaśmiał się.
-Nic takiego nie chciałam zrobić. Chcę pomóc. -mówiła cicho, bo trochę się go przestraszyła.
-Jasne...wy kurwy teraz tak mówicie, a potem...-patrzył na nią z obrzydzeniem.
-Przestań!!-rykła-To nie jest miłe.!
-A co ja mam powiedzieć ?? Mój penis jest w niebezpieczeństwie...ałAAA!! Kurwa!! Pojebało cię dziewczynko ?! To bolało.
-Nic ci nie będzie...Tylko sobie nadwyrężyłeś.-wstała.
-Aha. Mam zrozumieć, że jeśli nie umiem na nią stanąć WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU ??!!!-darł się. Hira stawała się bez radna. Nie wiedziała już co robić.
-No...ja...nie wiem...no...-podrapała się po głowie.
-Jesteś idiotką. Choć złamię ci palec i powiem że wszystko jest okey. Ciekawe jak zareagujesz ?!-marudził, a Hira wstała. Robiąc kilka kroków do przodu nagle usłyszała znów ten głos.-Jeść. Jestem głodny. Masz coś do picia. Lubie najbardziej z lodówki i...
-Czy ja wyglądam na służącą.??
-Jestem twoim pacjentem i pacjent domaga się jedzenia. Pójdziesz siedzieć za to, że ktoś przez ciebie zginął z głodu. Chcesz tego ??-zapytał, a Hira patrzyła na niego wkurzona- JEŚĆ!!!
Odwróciła się i weszła do kuchni.
Jonghyun zaśmiał się, chwytając pilot po czym włączyła telewizor.
      Oparła się dłońmi blat szafki. Zamknęła oczy głęboko oddychając. To było jej najgorsze posunięcie w całym życiu. Już nigdy nikomu nie pomoże.
-Długo mam czekać ??!!-usłyszała ryk z salonu. Zabrała się za robienie jakichś kanapek.
      Wróciła do salonu, kładąc talerz z kanapkami przed nim na stoliku. Chłopak spojrzał na nie, unosząc pytająco brew.
-Co to jest?-spojrzał na nią.
-Kanapki.-powiedziała mu od razu, bo to przecież oczywiste.
-Kanapki?? Chyba sobie żartujesz.-Gdy to powiedział, Hira straciła wszystkie siły.-Ja cię prosiłam o coś do jedzenia, a nie jakiegoś mięsnego jeża. To wygląda obrzydliwie.
-To zwykłe kanapki. Nic obrzydliwego.-nie miała zamiaru robić z siebie jaj. 
-Nie chcę tego. Zamów mi jakąś pizze. Widzę, że ja tu nie umrę z głodu tylko z zatrucia.-spojrzał na nią krzywo i wrócił do oglądania telewizora. 
       Hira, po tym jak zamówiła pizze w jakiejś jeszcze otwartej pizzerii, zasnęła w kuchni, leżąc głową na stole.
-Te!!-krzyknął, nie odwracając głowy od telewizora, gdzie leciał jakiś dobry porniol.- Długo jeszcze mam czekać?? Głodny jestem!!
Odpowiedzi jednak nie uzyskał.
-Kurwa...-mówił do siebie-..ale by mi się przydała taka dziwka.-za uwarzył, patrząc na laskę, która od dobrych dziesięciu minut obciągała jakiemuś gościowi.
W końcu wstał i kulejąc podszedł do futryny drzwi kuchni. Zobaczył, że Hira leży głową na stole. Przymrużając ze wściekłości oczy i zaciskając zęby podszedł do niej. Chwycił ją za włosy z tyłu głowy i uniósł jej głowę.
-Ała!!-jękła z bólu, wciąż mając zamknięte oczy.
-Głodny jestem !!!-zaczął potrząsać jej głową po czym pchnął nią na ścianę obok niej.-Ileż można czekać ?!
-Ałć..-masowała tył głowy, powoli otwierając oczy. Jednak jeszcze nie doszła do tego co Jonghyun jej przed chwilą zrobił. W połowie jeszcze spała.
Nagle zadzwonił dzwonek.
-O! Masz swoją pizze.-położyła ponownie głowę na stole.
-Mam sobie ją odebrać ??-zapytał, oszołomiony, ale Hira już nie odpowiedziała.-Kurwa!!-wydarł się, dążąc do drzwi już normalnym krokiem. Nie kulał. 


HiRa 00:04:32 15/04/2012 [komentarzy 1] Komentuj

Utracona Miłość

Zostałam natchniona. Nic więcej...
http://www.youtube.com/watch?v=D9oAi7O-VoA&feature=related

   
        Powiedział, że mnie kocha. Powiedział, że nigdy nie zostawi, że zawsze będzie przy mnie i ja mu wierzyłam. Wierzyłam w to, co czuje....

       Całował mnie namiętnie, dotykał delikatnie. Obchodził się ze mną jak z porcelanową laleczką. Bał się, że zrobi mi krzywde....
        Zabierał mnie w różne miejsca. Raz zabrał nad jezioro. Było piękne, jakby nietknięte przez ludzką ręke. Powiedział mi, że zawsze tu przychodzi, by pomyśleć. Opowiadał mi tam różne historie swojego życia. Wiedziałam że zmyślał, ale i tak go słuchałam. Żył wyobraźnią...
        Kilka miesięcy później zamkną się w sobie. Nie odzywał się do mnie, nie spał ze mną, wychodził wcześnie rano i wracał późnym wieczorem i tak codziennie. Gdy tylko udawało mie się go zobaczyć, płakał. Cały czas miał łzy w oczach.
         Nie spałam przez niego nocami...
Siedziałam na balkonie tam, gdzie zawsze siedział on, wpatrzony w falujące morze.
          Poczułam dotyk na mim rameniu. Odwróciłam się. To był on. Wstałam gwałtownie, wbijając się w jego pierś:
-Jonghyun...dlaczego mi to robisz ? Dlaczego tak mnie ranisz ?- płakałam jak dziecko.
Położył dłonie na moich plecach tak, jak kiedyś to robił codziennie.
-Wiedz, że nigdy cię nie opuszcze...-mówił we łzach-..Wiedz, że zawsze będe cię kochał. Zawsze. Każdego dnia. O każdej porze. Będe przy tobie...
-Jonghyun..-podniosłam na niego wzrok-..dlaczego mi to mówisz ?- zapytałam, a on odszedł, zawet nie odwracając się do mnie.
            A teraz ? Teraz cała zapłakana stoję nad jego grobem. Zostawił mnie. Nie żyje.
Zmarł na raka.
            Wierzę, że nadal mnie kocha.
            Wierzę, że nigdy mnie nie opuści.
            Wierzę, że obserwujesz mnie i pragnie bym była szczęśliwa.
            Wierzę...,że miłość nie ma końca...


HiRa 14:15:30 10/04/2012 [komentarzy 2] Komentuj