HMm...to moja pierwsza notka na tym blogu. Boję się że się wam nie spodoba. Starałam się xDe
***********************************
-Haha .... Brawo Taemin !! - uśmiechnięty Bling podbiegł do zamyślonego Maknae wychodzącego z toalety
-he..? - Chłopak podniósł wzrok i przestraszył się wskakującego na niego JongHyun'a -Co robisz ?Tym swoim cięzarem możesz zabić ludzi .Nie wiem jak Yuri to wyrzymuje
Lee poklepał Kima w policzek ,minął i poszedł dalej. Nie potrafił wytrzymać zapaszku toalety jaka znajdowała się za nim .
-Ej.. !! Wcale nie jestem tak ciężki żeby odrazu zgniatać ludzi ! - krzyknął do odchodzącego Taemin'a ,ale ten tylko machnął ręką .
Podrapał się w czubek głowy i przypomniał sobie co chciał od Tae. Od razu za nim pobiegł i złapał go dopiero przed drzwiami ich busa którym przyjechali na gale nagród.
-Jezu..Jong !! Czego ty odemnie chcesz ? - Młody odwrócił sie do goniącego go przyjaciela masując sobie bolącą głowę - Nie czuję sie najlepiej ..
-Widziałem ja Heechul próbował cię cmokąć przed toaletą :D - oparł się dłońmi o kolana ,zaczynając się śmiać
-I co z tego ? może masz zamiar jeszcze napisać to w swoim pamiętniku z Keyem na okładce.?!
-co ? Nie mam pojęcia o czym ty mówisz ! - Bling uśmiechnął się nie pewnie .Sądził że swoja szafka na bielizne to dobra skrytka na pamiętnik
- nie udawaj głupiego ! Wiem że w szafce na badki masz schowany ten notesik !
- ktoś jeszcze wie ? Czytał go ktoś ? - zapytał. Zrobiło mu sie strasznie gorąco bo były tam informacje o kórych mógł wiedzieć tylko on. Przede wszystkim temat ,,Key <3". Pisał tam jak dobrze spędza mu się z nim czas, jak uwielbia jego uśmiech, jak przechądzą do ciarki gdy czuje słodki zapach jego ulubionych perfumów, pisał jak bardzo go kocha.
-tak. Czytał go Minho, Onew i nie wiem czy przypadkiem Key także .
JongHyun oparł się o pojazd ponieważ zrobiło mu się słabo, czuł się jakby miał się zaraz przewrócić.Wziął głęboki wdech, a póżniej wydech
-Żartuje !!! - młody Lee parsknął śmiechem. Bling'owi nie było do śmiechu
-TAEMIN !! TO NIE JEST ŚMIESZNE !! Powiedz prawdę .. czy ktoś go czytał ?- złapał chłopaka za ramiona i lekko uniusł .
-Spokojnie. Onew, Key, Minho nie więdzą nic o tym twoim zaczarowanym notesiku xD
-Uff...-Jong odetchnął z ulgą odsuwając się od pzyjaciela, który nieźle go wystraszył
-Ale nie wiedziałem że wolisz chłopaków !! - żucił szybko maknae ,kryjąc twarz w dłonie ,by uniknąć uderzenia ze strony Bling'a
-LEE...!! Czytałeś !!
-no wiesz Jong ... to nie jest dobry pomysł żeby przyczepiać kluczyki do kłudki
-proszę Taemin...- Hyung uklęknął przed nim na kolana, łapiąc jego delikatną dłoń ,która w dotyku była niczym puszysty, biały kociak -..... nie mów nikomu ! Zrobie dla ciebie wszystko ,tylko nie mów tego nikomu !
-Co tu się dzieje ?- pod bus podszedł Onew wraz z Minho i Key'em - Oświadczyny na kolanach już dawno wyszły z mody.
-eee...-zająkał się JongHyun'a, a Taemin zabrał dłoń z jego uścisku
-Jesteście pierd..... - zucił arogancko Minho wrzycając swoją torbe do pojazdu ,ale Kibum w połowie mu przerwał
-Minho...Słodziutki ! Oszczęć nam takich słow .Tutaj są dzieci - Key pogłaskał Choi po głowie po czym wsiadł wraz z Onewem do pojazdu
-Ej !! Kogo nazywasz dzieckiem ?! -Obużył się Taemin wparowując do busa i żucając się na siedzącego już Kibum'a
-Przestańcie !! - Onew próbował ich uspokoić -Zostawcie sobie takie zabawy ,aż dojedziemy do domu !!
Minho podszedł do rozsuniętych drzwi pojazdu, gdzie w środku toczyli ostrą wojnę Kibum i Taemin. Uklęknął przed Jong'iem :
-Bling ! Niewiem jak ty, ale ja bym się nie dał skamerować paparazzi jak klęcze przed naszym przewozem !
Choi poklepał JongHyun'a w ramię i wszedł do srodka siadając obok poobijanego Key'a.
Starszy Kim podrapał sie w czubek głowy i dopiero po chwili zorintował się że klęczy na ziemi ,a do okoła stoi pełno paparazzi. Wstał i szybko wskoczył do samochodu gdzie usiadł szczęśliwie obok Taemina .
Taemin zauważył, że nie zatrzymał się pod swoim przytulnym domkiem w którym miał zamar żucić się na miękkie łóżko Onewa i już nigdy nie wstawać :
-gdzie jesteśmy ?-zapytał patrząc za okno i próbując zlokalizować położenie
-no jak to gdzie ?! - Onew zdziwił sie pytanie maknae -Pod Domem Super Junior głuptasie -poszczypał go w policzek po czym wypełznął z samochodu
-ŻE CO ?!Nikt nie zwrócił uwagi na zadziwiający krzyk Taemina, bo wszyscy byli już po za pojazdem
-Idziesz czy masz zamiar tak tu siedzieć ?
Zdezorientowany Lee wyszedł z samochodu i rozejrzał się do okoła
-zachowujesz się jakbyś był tutaj pierwszy raz ! - Key przekrzywił głowe zauwarzając dziwną reakcje młodego
-po co tu przyjechaliśmy ?
-Chodż !! - Kibum podszedł do chłopaka, objął ramieniem i ruszył w stronę wejścia.
Gdy Maknae dowiedział sie ,że przyjechali tu na nocną impreze odrazu zrobiło mu się nie dobrze. Nie przepadał za tym domem ani za całym super junior, Do kazdego członka miał jakieś ,,ale''. Szczegulnie do Heechula, do niego czuł ogromne obrzydzenie. Szczegulnie po tym co próbował zrobić biednemu Taemin'kowi. 27-latek napada na 17-latka. To nie stosowne. Dla Taemin'a to się nazywa ,,Gwałt".
Podczas gdy Shajniki rozsiadali się na wygodnej kanapie przygotowanej specjalnie dla nich, młodziutki Lee udał sie do toalety na piętrze. Po wejściu do niej zdziwił sie że może w niej tak ładnie pachnieć. Podszedł do umywalki i przemył sobie twarz .Wyłączył wodę i wytarł sie o ręcznik który wisiał obok
-fajnie tak sie wyciera moim ręcznikiem, co ?Taemin wystraszył się i gwałtownie odwrócił. Zobaczy opierającego się o jedną kabinę, HeeChul'a
-Matko przenajświętsza.... chcesz żebym dostał zawału ??
-Tak...o to mi właśnie chodzi...-zaczął małymi kroczkami podchodzić do Lee, a ten powoli zaczął sie odsuwać -...jesteś jakiś spięty. Czy coś sie stało ? - zapytał cichym, wręcz niedosłyszalnym głosem, ale Maknae miał tak dobry słuch że usłyszał to i żałował.
-jestem po prostu zmęczony...-spuścił wzrok, by nie patrzeć na przerażającą twarz HeeChul'a
-może chciałbyś sie położyć w moim pokoju, a ja zrobiłbym ci relaksujący masasz....pełen niespodzianek - oparł sie ręką obok głowy Taemin'ka
-Dziękuję ci ...-złożył dłonie jak do modlitwy -...było by mi naprawde miło, ale musze już iść.
Lee odszedł od Kim'a i jak najszybciej próbował dostać się do drzwi ,ale został natychmiast zatrzymany. HeeChul przyciągnął go do siebie, kładąc dłonie na jego brzuchu
-gdzie się wybierasz ? nie podoba ci się moje towarzystwo ? - pochylił się i przygryzł delikatnie jego szyję
-o co ci chodzi ? - oderwał się od niego ,odwrucił i spojrzał w jego lekko przymrużone oczy. HeeChul cicho zachichotał -co cie śmieszy ?-zdziwił sie Heechul zrobił krok i przybił Taemin'a do ściany :
-jesteś taki słodki.....i taki pociągający....
-he....?
-Kocie.....mam na ciebie ochotę .!
Kim objął go i przejechał wargami po ustach Lee, co przyprawiło go o przyjemne dreszcze,a nie powinno. Hee zauważył, że Taemin nie ucieka, co musiało by oznaczć że mu się podoba. Wsunął dłoń w jego włosy i zaczął delikatnie muskać jego usta. Z chwilą pocałunki stawały sie szybsze i podniecały ich oboje:
-nigdy jeszcze....nie całowałem się z chłopakiem....To takie dziwne uczucie....-wyszeptał cicho gdy Kim na chwilę się odsunął -...ale i miłe...yh..czy to dobrze ?
-oczywiście....-pocałował go ponownie, odpinając zamek jego spodni-a co jeśli ktoś się dowie ?
-nikt się nie dowie....to będzie tylko jeden,szybki numerek.-Heechul wsunął dłoń pod spodnie Lee.On natomiast słysząc to straszne zdanie i czując jego dłoń blisko swojej męskości, odepchnął go szybko od siebie, zapiął spodnie i wybiegł z łazienki.Kim zachichotał pod nosem bo wiedział że wcześniej czy później do przerżnie........