Hmm...bardzo krótkie mi to wyszło, ale co do opowiadania ,,Pamiętnik" to by było wszystko. To będzie taki ostatni wakacyjny. Jeszcze się zmieściłam....No tak..Jutro do szkoły. Powodzenia...
Miłego..^^
Minho, wraz z Taemin'em zatrzymał się na parkingu pod ich domem :
-Minho ja...- zaczął, ale przerwał gdy zauwarzyl że Choi rozmawia z kimś przez telefon. Odwrucił się na pięcie, spuścił głowę i ryszył w kierunki drzwi. Gdy wszedł do środka zastał Onewa, całego uwalonego w przyprawy do kurczaka:
-Co ty wyczyniasz ?- zapytał siadając obok niego
-Jem...Kurczaki...-wypowiedział z ustami pełnymi żarcia.
-Nie mówi się spełną buzią...-chwycił za chustęczkę i zaczął delikatnie zcierać my przyprawy z twarzy. Onew poczuł się dziwnie, czując delikatny dotyk maknae, czuł się dobrze. Przymknął oczy, który wypełniły się wyobraźnią z Taemin'em, ale po chwili się opanował i gwałtownie wstał.
-Co ty sobie wyobrażasz ? Czy ja jestem jakieś dziecko co trzeba myć, bo samo się nie umyje ?
-Ee...na to wygląda ^^ Choć że tu..!!!!- wstał za nim z chusteczką w dłoni, a Onew zaczął się od niego odsuwać.
-Odejdż odemnie !!!- wpadł w końcu na ściane, a Taemin podszedł do niego i zaczął delikatnie wycierać mu twarz.
-Nie ruszaj się. Zaraz skończe.Onew czuł się dziwnie, ale czując delikatny zapach maknae i czując jego delikatne dłoniena twarzy poczuł do niego natychmiatowe porządanie, choć uważał zawsze że takie cos to głupota i idiotyzm. Patrzył na jego lekko zaschnięte usta, które miał ochotę zaraz nawilżyć.
-Taemin...-popchnął go i to teraz on znalazł się na ścianie-...masz taką delikatną twarz.
-Onew, co cię napadło...- rozszerzył oczy-Ciiiii...- przytkał mu usta palcem, kładąc dłoń na jego podbrzuszu
-Onew, ty,,,,-zaczął, ale przerwały mu usta Jinki'ego, które wbiły się brutalnie w jego.
-Onew !!!- krzyknął Minho wchodząc przez drzwi do środka i zauwarzając dwójke przy ścianie.-Zostaw go !!!
Onew odwrucił się, a Taemin uciekł z jego uścisku.
-Ja... nie wiem co mnie napadło. Taemin tak strasznie cię przepraszam..ja..yh..-westchnął i ruszył do swojego pokoju.Minho podszedł do chłopaka:
-Coś ci się stało ?-Nie, a co miało mi się stać. Nasz kochany kurczak krzywdy nie zrobi niekomu.-zachichotał
-A jednak coś chciał ci zrobić..Taemin odwrucił się i chciał ruszyć do kuchni, ale Minho załapał go za ramie, odwrucił spowrotem do siebie i mocną przytulił.
-Lee...Przepraszam że ci to mówię, ale zależy mi na tobie. Martwię się o ciebie.
-Choi ? Naprawdę ?- spojrzał na niego tymi swoimi dużymi oczami.
-Uwielbiam twoje oczy, usta, nosek....-Minho..-wyjękał chłopak, wtulając się w niego mocniej.
-♥♥Kocham Cię♥♥- wypowiedział wprost do ucha Maknae, a temu w oczach zawitały łzy.
~~~~~~~~~~
Jonghyun wyszedł ze swojego pokoju i stanął pod drzwiami pokoju Key'a.Uniusł dłoń by zapukać, ale 20 razy jeszcze zastanowił się czy powininem, czy dobrze robi. Po chwili jego zamyślenia, drzwi w końcu się otworzyły, a w nich stanął nikt inny jak Kibum.
-Chodzić się głośniej już nie dało ?-zapytał z lekko uniesionymi kącikami ust ku górze.
-Eee..mogę wejść.??.chciałbym porozmawiać .Kibum wpuścił go do środka i zamknął drzwi. Usiadł na krześle przy biórku, a Jong na łóżku.
-Więc...-zaczął Bling, ale Kibum od razu mu przerwał mówiąc:
-Czy to, co pisałeś w tym pamiętniku to prawda.?? Szczera prawda ??- wstał i pochylił się przed Jongiem.
-To znaczy...bo...no....-Jonghyun powoli się kładł, bo Kibum był coraz bliżej
-Tak czy nie ??- zapytał ponownie. Bling już leżał na łóżki, a Key nad nim wisiał.
-No...t-tak..Przepraszam ...-wyjączał, zaciskając powieki. Po krótkiej chwili otworzył je do granic możliwości, gdy poczuł ciepło na swoich ustach. Kibum go całował i to nie byle jak. Namiętnie, brutalnie, czule.Przerwał robić co kolwiek, położył się na nim kładąc głowę obok jego ucha:
-Jong..
-Tak?
-♥♥Kocham Cię♥♥