Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Rozdział 3 - Black & White

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

Rozdział 3 - Black & White

<(^.^<). I proszę. Kolejne przygody...kogoś. Nie wiem jak to nazwać. ^^

      -Kurwa!-klną Key, machając komórką w dłoni -Wszystkie dziwki są zajęte!!
-Masz pecha- zaśmiał się Jonghyun, siadając obok niego na kanapie.
-Ale ja muszę rżnąc. Musze!!-chwycił Jong'a za koszulkę i przyciągnął blisko swojej twarzy.
-Jezu...Człowieku-starszy odsunął się od niego- Opanuj Penisa-poprawił t-shirt. 
-Eh...dlaczego życie faceta musi być takie trudne ?? Ja siedzie w potrzebie w mieszkaniu jakiejś laski, a te wszystkie kurwy są ruchane. Gdyby wiedziały kim ja jestem to był by tu seks grupowy. Jeden ja i.....
-Swoje erotyczne fantazje zostaw dla siebie.-zatkał mu usta po czym wstał.
Jonghyun nagle spojrzał w stronę drzwi sypialni Hiry z których wyłoniła się jej postać:
-Co tu się dzieje ??!!-rykła, widząc w salonie dwóch mężczyzn w czym Jong'a.
-Zaprosiłem kumpla, by pomógł mi. Wiesz, że nie umiem chodzić. Ty sobie smacznie spałaś, gdy on dla mnie charował.
-Że co ?? O czym ty mówisz ?-zdziwił się Key, gdy Kim spojrzał na niego wrogo.-Nie pomagałem ci w niczym. Przecież kostka cię nie boli. Wymyśliłeś to żeby zostać u niej, bo nie masz mieszkania. Nie pamiętasz?-zapytał, a Jonghyun uderzył się dłonią w czoło.-O co chodzi ?...-spojrzał to na dziewczynę to na wkurwionego przyjaciela-Chwila...Aaaa...już pamiętam. Ona nie miała się dowiedzieć.-zaśmiał się- Sorka.
-Oszukałeś mnie ?!-Hira podeszła do niego, składając ręce na biodrach.
-Nie zapomnij o tym, że to ja zaniosłem cię do sypialni byś się dobrze wyspała-uśmiechną się.
-Wypad!!-wskazała na drzwi-Już!!! 
-A mówiłem ci już, że zajebiście dziś wyglądasz ?-pchnął ją lekko palcem w ramię.
Wkurzona Hira chwyciła go za ramię i pociągła w stronę drzwi. Key bez problemu poszedł za nimi.
-Chwila...-złapał dziewczynę i przybił do ściany-...Key?
-Tak ?-pojawił się obok nich./
-Nie miałeś przypadkiem ochoty kogoś wyruchać ?-zaśmiał się wrednie, oblizując usta językiem.
-CO?!-krzyknęła, zaczynając się trochę bać.
Kibum chwilę pomyślał po czym uśmiechną się diabelsko, unosząc kącik ust do góry i patrząc na nią spod czoła.
-Wy chyba nie mówicie poważnie. Jonghyun ??-spojrzała na niego błagalnie.
-Mamy czas się lepiej poznać.-zamienił się miejscem z Kim'em i teraz to on przyciskał ją do ściany. Jonghyun natomiast usiadł na kanapie.
-Key, ale pośpiesz się po ma mi zrobić coś do jedzenia.-włączył telewizor.
-On mówi, że mam się pośpieszyć...-przybliżył się do jej ucha.-...ale ja nie mam takiego zamiaru.-wyszeptał jej do ucha po czym liznął jej linie szczęki.
Hira odepchnęła go od siebie i gdy chciała uciec, Key chwycił ją za ręke i przybił plecami do siebie. Objął ja w pasie, zbliżając do jej szyi.
-Już nie mogę się doczekać...-dłonią zjechał po jej brzuchu w dół.
-Jonghyun!! Dobra !! Możesz tu zostać, ale błagam zabierz go!!-zacisnęła powieki.
-Hmm..-Kim odwrócił się do nich.-Miło, że się dogadujemy. Key! Puść ją.-rozkazał.
-Ale...ale...
-Nie ale, tylko puść-wstał i podszedł do nich.
-Wrr..-warknął na przyjaciela, puszczając dziewczynę, która od razu znalazła się kolanami na podłodze.-Jesteś okropny.-zrobił obrażoną minę, składając ręce na piersi.
-Może innym razem ją sobie zaliczysz. Nie chcę żeby zmieniła zdania co do mojego pobytu tutaj. -pochylił się do niej. Uniósł jej twarz i uśmiechną się szatańsko. Ona za to odwzajemniła się wkurzonym wyrazem twarzy.
-Obiecujesz ??-zapytał, błagalnie Kibum.
-Obiecuję-uśmiechną się do niego, a Key odwrócił się i wyszedł.
-Nienawidzę cię!!-wstała i krzyknęła mu w twarz.
-Wpadnę do siebie po jakieś rzeczy. Czekaj na mnie z obiadem, kotku.-rzekł. Minął ją, szturchając ramieniem i wyszedł na Key.

      Key siedział na kanapie Jonghyun'a, gdy ten pakował się:
-Wiesz co...Mogłeś po prostu zamieszkać u mnie dopóki nie zapłacisz za mieszkanie, a ja mógłbym be problemu rżnąc tą młodą.-mówił oburzony.
-Mógłbyś, ale ja nie mam zamiaru patrzeć jak codziennie przychodzi tu jakaś laska, którą pchasz w przedpokoju, bo nawet nie zdąży normalnie wejść do mieszkania.-mówił nie patrząc na niego
-Przesadzasz...-machnął ręką.
-Czyżby ? To gdzie ostatnio rżnąłeś tą blondynę, którą ci załatwiłem, co ?-podniósł się, patrząc podejrzliwie na Kibum'a.
-Dobra...masz racje, ale one nigdy nie przeczą temu. One bardzo chcą być ruchane w przedpokoju.-wskazywał na niego palcem.
-Jasne...one chcą to załatwić w przedpokoju, żeby szybko przenieść się do jakiegoś normalnego fiuta...Z resztą po co ja tracę czas na takie rozmowy z tobą.-zawiesił na ramieniu torbę, gotowy do wyjścia. 
-A ty??... Nie masz zamiaru wyruchać tej laski ?-wstał i stanął na przeciwko niego.
-Ja...Nie.-odszedł od niego wchodząc do przedpokoju.
-Jasne...Takiego kitu mi nie wciśniesz, ale wiedz, że to ja pierwszy ją rżnę, więc trzymaj się z daleka od niej, rozumiesz ?-zagroził mu.
-Buuu...Już się boję.-wyszli.-Jak będę miał ochotę to...kto wie.-zaśmiał się, a Key uderzył do w ramię.

     Hira siedziała z Minam przy swoim kuchenny stole. Nic nie mówili odkąd przyszła starsza:
-EE...Hira ?? Wszystko ok ??-zapytała w końcu.
-Nie wiem...-pokiwała głową, wsuwając głowie we włosy i opierając się łokciami o blat.-Zastanawiam się, co się stanie jeśli nie zrobię mu tego pieprzonego obiadu.
-Obiadu ?!-zdziwiła się-O czym ty mówisz??
-Yh..-podniosła się, opierając o oparcie krzesła.-Pamiętasz jak opowiadałam ci o tym kolesiu, któremu pomogłam??
-E tak. Nie da się zapomnieć-zaśmiała się.
-No, to jego kolega chciał mnie zgwałcić, ale nie zrobił tego, bo obiecałam temu Jonghyun'owi, że może tu zamieszkać.
-A Jonghyun, mam zrozumieć, to ten, któremu niby pomogłaś, tak ?
-Go wcale nie bolała ta kostka.-odparła.
-Kostka ?! Hira...nie chcę cię martwić, ale nie wiem o czym mówisz.
-Kurde... Będę mieszkać teraz z tym durniem i kazała mi zrobić obiad, bo on poszedł po rzeczy do swojego mieszkania, którego niby nie ma, bo nie miał kasy żeby za nie zapłacić...yHHHH-nabrała głęboko powietrza, bo jej zabrakło. 
Minam już kompletnie nic nie rozumiała. Nie jasne opowiadanie ze strony młodszej to nie nowość. Minam zawsze musiała się o wszystko dopytywać, bo Hira myśli, że Lee widzi jej myśli.
-Więc, martwisz się co zrobi jeśli...tego obiadu mu nie zrobisz ?-zapytała, by mieć jasność sprawy.
-Może mnie wyrucha...-szepnęła pod nosem. 
-Hira !!-krzyknęła, a młodsza wróciła ze świata wyobrażania sobie stosunku z tym głupkiem.
-Nie drzyj się. Siedzę obok i...-uciszyła się, słysząc otwierane drzwi.
-Wróciłem!!!-za salonu dobiegł męski krzyk.
-Zaraz zobaczymy czy jest taki przystojny jak mówiłaś.-usiadła bokiem, zakładając nogę na nogę. Hira także się odwróciła lecz nie chętnie.
W kuchni pojawił się Jonghyun. Rozejrzał się po kuchni, zauważając brak ugotowanego obiadu:
-Gdzie obiad ??-zapytał wkurzony, podchodząc do Hiry. W ogóle nie obchodziła go obecność drugiej dziewczyny.-Gdzie?!-pochylił się do niej i krzyknął jej prosto w twarz.
-No chyba widzisz, że nie ma, idioto.!-warknęła, odwracając głowę.-Ślepy jesteś??
-Eghem...czuję się odtrącona.-zauważyła Minam, ale nikt i tak nie zwrócił na niej uwagi.
-Widzę, że jesteś bardzo nie posłuszną dziewczynką.
-A przeszkadza ci to ?!
-Nie, ale mój kolega Key, który tu był ze mną godzinę temu, lubi takie jak ty. Chętnie się tobą zajmie, ale wtedy już ci nie pomogę-wyjął swój telefon z kieszeni i wystawił jej przed twarz.-On tylko czeka na telefon. Zadzwonić ?-uniósł brew, a Hira zacisnęła zęby.
-Nie przesadzasz aby, Panie Jonghyun'ie ?!-odezwała się Minam-Czemu sam sobie nie zrobisz czegoś do jedzenia. Wczoraj ci zrobiła, a ty tego nie chciałeś. Jeśli teraz też tak będzie to tylko w dupę pójdą jej starania.
-Zamknij się!!-warknął w jej stronę.-Nie obchodzi mnie czy będzie się starać czy nie. Ma mi zrobić obiad, ale jeśli nie to pogadamy inaczej.-podniósł się, patrząc na głęboko oddychającą ze złości, Hirę.-Za 15 minut widzę żarcie gotowe na stole.-odszedł, a Hira gwałtownie wstała. 

-Pogięło cię ??-rykła -Nie da się zrobić obiadu w 15 minut!! 
-Tss..-odwrócił się do niej-Twoja sprawa.-wyszedł.
-Wiesz co...-zaczęła starsza-...wydaję mi się, że zrobię ci do mojego SPA kartę klienta-zaśmiała się, a Hira spojrzała na nią wrogo, podchodząc do szafki. Oparła się o nią, uśmiechając podstępnie. Miała pomysł
-Ale przyznać muszę...przystojny to trochę jest. Niski, ale przystojny.-wstała i podeszła do przyjaciółki.-Co masz więc zamiar mu zrobić na ten obiadek..i-i..o co mu chodziło z tym telefonem do jakiegoś Key?? On też mówi jakoś nie jasno. Pasujecie do siebie.
-Key, to Głomb, o którym ci opowiadałam, że chciał mnie przelecieć.-stwierdziła, schylając się do dolnej szafki.
-AAAaaa..., a ładny chociaż, bo wiesz, mogłabyś skorzystać.?!-podskoczyła i usiadła na blacie.
-Jakoś nie przypadł mi do gustu. Niby ładny i męski, ale nie.-wyjęła błyskawiczną zupę chińską.
-Haha...masz zamiar mu to podać ??-zaśmiała się Lee
-A czemu nie?!-postawiła na gazie czajnik z wodą.-Chciał obiad w 15 minut to go dostanie.-wzruszyła ramionami, siadając przy stole.
-Jak ja cię taką uwielbiam-ruszyła za nią.

     -Hira!!!-wydarł się Jonghyun-Czas minął!!
Minam z Hirą uśmiechnęły się do ciebie podstępnie. Młodsza położyła miskę na srebrnej tacy, a Minam pożegnała się.
-Jutro jak do mnie rano wpadniesz to mi opowiesz. Pa-wyszła z mieszkania nie zauważona przez Jonghyun'a. Dla niego nie istniała, nawet gdyby zaczęła przed nim tańczyć na stole, nie widzi jej.
-Już Jonghyun'ku...Kochanie-dziewczyna weszła do salonu. Stanęła przed nim, kładąc tacę na stole. Usiadła obok niego, zakładając nogę na nogę. Bawiła się z nim.
-A może...-przejechała delikatnie palcem po jego ramieniu-...nakarmić cię, co ?
-Nie.-odparł stanowczo, opierając się-Nie będę tego jadł.
-ŻE CO ?!-zbladła.
-Myślisz, że jestem głupi.?? Ściany mają uszy. Ten postępek z tą twoją ,, przyjaciółeczką'' nie był słuszny. Nie ujdzie ci to na sucho ty mała jędzo.!-wyjął telefon z kieszeni.
-A dzwoń sobie do niego. Niech przychodzi. I tak nie mam nic do roboty. Powiedz mu że czekam w sypialni-zatrzasnęła się za ich drzwiami. 
                 ~~~~około godziny 17:00~~~~

Hira wyszła ze swojego pokoju. Spojrzała w stronę kanapy. Siedział na niej oglądając telewizor, Jonghyun. Prychnęła, idąc do kuchni. Nim jednak zdążyła do niej wejść usłyszała wkurwiający głos zza siebie:
-Mam nadzieje, że twoje łóżko jest wygodne. Nie lubię spać na twardym.
-Że co ?-odwróciła się do niego i podeszłą bliżej- Moje łóżko.?? Nie myśl sobie, że będziesz w nim spał.!
-Właśnie myślę i wiedz, że jeśli jest niewygodne to widzę jak lecisz do sklepu po nowy materac, bo jeśli nie, to nie ręczę za siebie.
-Robisz z siebie takiego nie wiadomo jakiego, a obydwaj wiemy dobrze, że nic mi nie zrobisz!-złożyła ręce na piersi.
-Ach tak ?-stanął przed nią.
-Myślisz, że się boje. Nie raz miałam do czynienia z takimi jak ty i widzisz...-przejechała dłonią po swoim policzku-...Twarz śliczna.
Jonghyun'a zatkało. Miała racje. Nie uderzy jej. Nie zostało mu nic innego jak..:
-Widzimy się rano.-minął ją. Chwycił z pod ściany swoją torbę i wszedł do sypialni Dziewczyny, zamykając za sobą drzwi na klucz, który na szczęście w nich był:
-Co?? Hej!!-odwróciła się i podbiegła do drzwi, zaczynając w nie pukać z siłą.-Otwórz!!! Nie masz prawa tam być!!!
-To kara za to, że nie jadłem obiadu. Głodny jestem.!!!
-A tobie Bozia rączków nie dała ??!!!

-A od czego jesteś ??-zaśmiał się.
-NIENAWIDZĘ CIĘ!!!! 


HiRa 20:51:49 16/04/2012 [Powrót] Komentuj

|| MiNam ||
Ej! to nie feir ze Key do Ciebie lgnie jak Kubus do miodu, a Jonghyun mam mnie w dupie i nie istnieje dla niegojak wszystko dla klapouchego :/
Zglaszam sprzeciw codotej kwestji i nie podobalo mi sie to,mimo iz mi sie podobalo.
wiem ze bezsensu ale tak wlasnie jest.
Nie moge sie doczekac kolejnej:)
brak www || data: 23:39:29 16/04/2012
ip-176-199-226-140.unitymediagroup.de || IP: 176.199.226.140