Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
,,Kocham cię'' cz. 2 SHINee Yaoi

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

,,Kocham cię'' cz. 2 SHINee Yaoi

Przez te ciepło moja wena wiruje. Ma wizje na to...i nagle na to. Te ciepło jest już na prawdę męczące. -.-
Czas na Jonghyun'a i Taemin'a, którzy wpakowali się w niezłe kłopoty ^^<33
Życzę miłego czytania....


     Po tym jak Minho wszedł do środka, tupiąc ze wściekłości jak słoń, Taemin zaczął się zastanawiać czy to nie jest zły sen. Przecież takie coś nie mogło się wydarzyć. On nigdy, by nie zdradził Minho. Swojego Minho, który zawsze się nim opiekował, nim nawet poczuł do niego uczucie.
-Tego się nie spodziewałem-zaśmiał się Jonghyun, opierając się łokciami o nogi Młodego.
Taemin odwrócił się.
,,Czyli to jednak prawda...Właśnie zdradziłem Minho''
Gwałtownie się podniósł i wbiegł do środka, pędząc za Choi.

-Taemin!!!-krzyczał Kim-Zaczekaj!!
On jednak nie zareagował. Musiał jak najszybciej znaleźć Minho.
Biegnąc korytarzem, w którym znajdowały się ich pokoje, nagle zwolnił aż po chwili zatrzymał się. Zrozumiał, że to nie ma sensu. Ma mu się wytłumaczyć ?? Z czego ?? Co mu powie ?? Nie ma wytłumaczenia na zdradę.
     Nacisną klamkę swojego pokoju i wszedł do środka. Rozejrzał się do okoła. Pod ścianą leżała torba z ubraniami, które miał zabrać dziś, po powrocie Minho, do jego pokoju, by zamieszkać razem. Z pokoju Taemin'a mieli zrobić pomieszczenie na prezenty od fanek, które pchały się w piwnicy. Teraz mogli o tym jedynie pomarzyć.
Lee podniósł torbę i rzucił na łóżko, siadając obok. Odpiął ją, a jego oczom ukazała się szklana ramka ze zdjęciem jego i Minho z zeszło rocznych wakacji. Wziął je do dłoni i nagle jego ciało ogarnęła wielka wściekłość. Nie wytrzymał tego. Odwrócił się i wyrzucił zdjęcie przez okno, które roztrzaskało się o betonowy chodnik obok basenu. 
     Opadł na podłogę, rozkładając się jak latawiec. Cała podłoga była przez niego mokra, ale nie miał zamiaru teraz tego sprzątać.
Zamknął oczy, by pomyśleć. Musiał pomyśleć co dalej z Minho, ale zamiast tego przed jego oczami staną obraz Jonghyun'a wychodzącego z basenu. Cały mokry ruszył w jego stronę, przeczesując włosy. Jego uśmiech...
-NIEE!!-wstał gwałtownie.-Wyjdź z mojej głowy!!-zaczął się kręcić aż poślizgną się na mokrych panelach i wylądował na tyłku.-Ała..-wyjęczał, masując obolałe miejsce.
Powoli wstał i poszedł wziąć prysznic.

     Jonghyun leżał w słońcu na leżaku, ciesząc się ładną pogodą. Nagle drgną słysząc trzask tłuczącego się szkła. Podniósł się, zsuwając okulary przeciwsłoneczne z nosa. Nic nie zauważył, więc wstał i rozejrzał się jeszcze raz. Jego zainteresowanie przykuło coś obok basenu. Nie mógł z daleka tego opisać, więc podszedł bliżej. Kawałki przeźroczystego szkła i kawałek papieru. Podniósł go i odwrócił.
-Hmm...?-mrukną, widząc przed sobą zdjęcie Minho i Taemin'a. Był pewny, że ktoś musiał to wyrzucić przez okno, bo nikogo tu nie słyszał i na dodatek gdzieś jej już w domu widział, ale nie umie sobie przypomnieć gdzie.
Odwrócił się i spojrzał na budynek. Jedyne okno jakie było otwarte to z pokoju Taemin'a.
-Taemin ??-jeszcze raz spojrzał na zdjęcie, a później znowu na okno-Zaskakujesz mnie.
Nagle przed oczami migną mu jakiś ruch. Zerkną w głąb domu gdzie szwędał się Onew.
-Jinki !!-krzykną, a starszy odwrócił się-Chodź na chwilę!-machną ręką, a Onew ruszył w jego stronę.
-Tak ?-zapytał, zatrzymując się przed nim.
-Posprzątaj to-wskazał na ziemię po czym ruszył do wejścia.
-Co ? Dlaczego ja ?? KIM!!!!

     Jonghyun wszedł na piątro i podszedł do drzwi pokoju maknae. Zapukał, ale nikt nie odpowiedział, więc postanowił sam sprawdzić sprawę. Nacisną na klamkę i wszedł do środka. Rozejrzał się, ale Taemin'a nie było.
-Gdzie go wywiało ??-zdziwił się, opierając dłonie na biodrach.
Usłyszał otwierające się drzwi, a z łazienki wyłonił się Taemin, wiążąc ręcznik na biodrach. Pierwszy raz widział ciało dzieciaka w całej okazałości.
-Nudzi ci się ?-zapytał, a Lee szybko podniósł wzrok, odskakując do tyłu.
-Jonghyun??-w jego oczach kryło się przerażenie. Zrobiło mu się gorąco. Jonghyun dalej paradował w samych spodenkach.-C-co ty tu robisz ??-jego głos się załamywał.
-Nie masz czym rzucać z okna.??-zapytał, pokazując mu zdjęcie.
-Nie twoja sprawa-odparł cicho. Miał nadzieje, że Kim tego nie usłyszy, ale jednak się mylił.
Jonghyun podszedł do niego, a Taemin wbił się w ścianę, otwierając szeroko oczy.
-Przez twoją bezmyślność mogłeś przez to kogoś zabić!! Masz dużo szczęścia.
-J-jaa..nie chciałem...T-t-to był wypadek.-strasznie się jąkał. Porasz pierwszy czuł się niespokojnie, gdy w pobliżu jest Kim.
Jonghyun przeleciał go wzrokiem po czym wzrokiem spoczął na twarzy Maknae, uśmiechając się zadziornie. Taemin cały drżał.
-Boisz się mnie ??-szepną cicho, kładąc dłoń obok głowy.
To, co czuł Taemin było nie do opisania. Gorąc, przerażenie, OGIEŃ. Nawet nie zauważył, że upuścił ręcznik na podłogę. Teraz Jonghyun go miał przed sobą całego nagiego, czego jeszcze nie wiedział.
-N-nie, a dlaczego m-miałbym ??-zaczął nadmiernie mrugać co robił tylko gdy się na prawdę denerwował.
-Dobrze, więc...-Jonghyun odsuną się od niego, składając ręce na biodrach i uśmiechając się łobuzersko.-...ubierz się.-wskazał na ręcznik na podłodze, a Taemin otworzył szeroko oczy, szybko się nim z powrotem owijając.
-Możesz już opuścić mój pokój ??-starał się zapytać stanowczo, ale nie był pewny czy mu wyszło.
-Mogę. Oczywiście, że mogę.-odwrócił się i wyszedł, zamykając za sobą drzwi.
-Głupek-bąkną pod nosem, podchodząc do szafki.
Nagle poleciał do przodu, bo ugięły mu się nogi. Wszystkie skutki uboczne po spotkaniu z Jonghyun'em dopiero teraz zaczęły dawać się we znaki.

     Key wyjrzał zza futryny drzwi kuchennych skupiając wzrok na, robiącym coś przy blacie, Jonghyun'ie. Uśmiechną się zawadiacko i ruszył do boju. Podbiegł do niego i wskoczył mu na plecy od razu owijając się kończynami do okoła jego ciała. Był jak kot chcący papu.
Kim nawet nie drgnął. Odłożył nóż i odwrócił głowę w stronę wyszczerzonej twarzy Kibum'a:
-Czego chcesz ??-zapytał.
-Oj..Kim!!-uderzył do lekko w pierś-Nie bądź taki zimny. Twój Kiciuś przyszedł.
-Nie widzisz, że coś robię ?!-w jego głosie nie było litości. Wtedy zasmucony Key zjechał po jego ciele, siadając rozkroczny na tyłku na podłodze. 
Jonghyun uśmiechną się pod nosem. Uwielbiał, gdy wierzył we wrogość z jego strony.
-Hej!-szybko się odwrócił- Masz zamiar tak u siedzieć ??
Key podniósł powoli wzrok na Jong'a. Starszego ścisło w brzuchu zauważając w oczach młodszego łzy.
-Key ? Czy ty....
-Dlaczego jesteś dla mnie zawsze taki podły.-gwałtownie wstał.-Jesteś dla mnie miły...tylko jak ci się zachce...-wymruczał, spuszczając głowę.-Zastanawiam się...czy słowa ,,Kocham cię'' jakie mi mówisz są prawdziwe...-wymamrotał.
Jonghyun westchną:
-Chodź tu-przyciągną go do siebie i przytulił, a Key wydał z siebie koci pomruk zadowolenia.
-Mmm...zawsze działa-w jego głosie słychać było szczęście-Dziękuję.-wtulił się w niego mocno.
Jonghyun nagle otworzył szerzej oczy, widząc wchodzącego do kuchni Taemin'a. Spojrzał na nich, ale szybko odwrócił wzrok i pędem podszedł do kuchni. Kim dążył za nim wzrokiem.
-Jesteś taki ciepły...To przez słońce, prawda ??...Możesz w tych spodenkach chodzić całe życie. Pozwalam ci, dinciu. Mam pomysł. Pójdę się przebrać i pójdziemy popływać.-energicznie od niego odskoczył-Poczekaj tu na mnie!!-uciekł.
Taemin to wszystko obserwował i coś go męczyło. Nie potrafił jednak określić swojego uczucia.
-Taemin-nagle usłyszał jego głos. Odwrócił się do niego powoli.-Wiesz, że to nic nie znaczyło, prawda ??
-Hmm??..A..to..Tak. Wiem. Oczywiście, że wiem-zaśmiał się, próbując ukryć smutek.
Jonghyun uśmiechnął się do niego. Podszedł do niego, przetrzepał mu włosy i wyszedł.
,,To naprawdę nic dla ciebie nie znaczyło, Jonghyun ??...Jak to ?? Więc..dlaczego??"
Spuścił głowę, zamykając lodówkę. Nagle stracił apetyt. Do oczu napłynęły mu łzy. 

Odwrócił głowę do okna, widząc za nim Jonghyun'a, który otwiera ramiona w stronę Kibum'a. Key zaczyna do niego biec i wskakuję na niego, mocno przytulając.
-Jonghyun...dlaczego??-pociągną nosem.
Odwrócił się i gdy podniósł wzrok zobaczył, stojącego w futrynie drzwi, Minho. Patrzył na niego.
-Taemin...-zaczął.
-Minho.-szybko mu przerwał. Nie chciał by kończył.-Przepraszam...-spuścił głowę.
Nagle poczuł ciepło.
Otworzył szerzej oczy. 
Minho go przytulił.
-Kocham cię, Lee Taemin'e. Nie zapomnij.-położył dłoń na jego głowie i oparł ją o swoje ramię- Nie zapomnij.
-Minho, ale przecież ja...
-Wybaczyłem ci.-odsuną go od siebie i spojrzał mu w twarz.
-Naprawdę ??-zdziwił się.
Minho uśmiechną się ciepło, chwytając go za dłoń, ale niespodziewanie podniósł Taemin'a na ręce.
-Minho!!-pisną młodszy z przerażenia.
Choi nic nie odpowiedział tylko wyszedł z kuchni i ruszył na górę.
     Położył go na swoim łóżku i uklękną nad nim.
-Minho...-wyszeptał, ale on przykrył mu usta palcem.
-Nic nie mów-uśmiechną się i zaczął zbliżać się do jego ust.
,,Boże...Co mam zrobić ???" 


HiRa 18:45:42 6/07/2012 [Powrót] Komentuj

|| nao ||
zajebiste* xd
brak www || data: 02:45:30 12/07/2012
nat1-163.ghnet.pl || IP: 91.150.220.163

|| nao ||
oomg trafiłam tu przypadkiem ale opowiadanie jest zajeebite ! czekam na kolejne części < 333
brak www || data: 02:44:22 12/07/2012
nat1-163.ghnet.pl || IP: 91.150.220.163

|| Rose ||
No, no. Niczego sobie część naskrobałaś. Zachowanie Jonghyuna jest podłe ale dokładnie takiego go sobie wyobrażam. A Minho przebaczyciel. Że niby wybacza ale... Cyba coś tam kombinuje, że nie za darmo mu wybaczy.
Weny.

Rose
brak www || data: 20:50:15 9/07/2012
ip-176-198-66-69.unitymediagroup.de || IP: 176.198.66.69

|| i_want_youu ||
aaa znowu przerywasz w takim momencie ^^ już widziałam dłonie Minho wolno zdejmujące bokserki Tae <3
I znowu szkoda mi Key, Jonghyun wydaje się taki dwulicowy...ale to doskonale do niego pasuje ^^ miły jak chce zaciągnąć Kibuma do łóżka xD i wykorzystał biednego Jinkiego xd hhahaa
widzę że szybko dodajesz, więc z niecierpliwością czekam na nast ;d
aale się rozpisałam ;d u mnie za tydzień też pojawi się opowiadanie ^^
brak www || data: 21:07:49 6/07/2012
host-86-63-150-5.nplay.net.pl || IP: 86.63.150.5

|| bez podpisu ||
podoba mi sie jak piszesz. bede tu stalym bywalcem :)
a co do pogody - ma to swoje plusy i minusy , pozdrawiam
http://simple-me.blog4u.pl/ || data: 19:11:08 6/07/2012
zalogowany || IP: zalogowany