Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
,,Szokująca prawda " cz.4 SHINee Yaoi

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

,,Szokująca prawda " cz.4 SHINee Yaoi

 Nareszcie dodałam 4 część ^^
Następnym razem postaram się dodać  dla Poli opowiadanie hentai z nią w roli głównej, a także z Minho i może Onew ^^ Bedzię się działo, a teraz proszę i miłego czytania.


     Sytuacja całkowicie się odwróciła. Nikt nie sądził, że sprawa przybierze takiej barwy.
Jonghyun po całej wczorajszej sytuacji, o której wiedzieli tylko Taemin i Key, nie wrócił na noc. Key od samego rana piorunował najmłodszego spojrzeniem pełnym wściekłości i nienawiści, szepcząc co jakiś czas, że to wszystko jego wina. Taemin tak strasznie żałował, że był ciekawy co robi Jonghyun.
Nie wiedzacy o wszystkim Onew i Minho bawili sie na całego czemu sprzyjała fantastyczna pogoda. Siedzieli od 7 rana w basenie, wylegując się na materacach i popijając sok. Nie mieli alkoholu, bo nawet nie zauważyli kiedy wszystko z lodówki zniknęło.

     Taemin wszedł do kuchni i widząc tam krzątającego się Key, wycofał się wchodząc na taras.
-Taemin!-od razu zauwarzył go Onew, zsuwając okulary przeciwsłoneczne-Już myślałem, że nie przyjdziesz. Idziesz do nas ?
Taemin spojrzał w stronę basenu i od razu zobaczył przed oczami siebie i Jonghyun'a. Otrząsną się szybko i ignorując pytanie Jinki'ego usiadł na leżaku pod parasolem.
Onew podrapał się w czubek głowy po po czym zerkną w stronę, nic nie reagującego na sytuację, Minho.
-Nic nie zrobisz ?-zapytał, a Minho podparł się na łokciach i spojrzał na niego.
-A co mam zrobić ?-choć Minho miał okulary na nosie, to Onew widział w głowie to jego pytające spojrzenie.-Nie chce wejść do wody to nie. Mam go wrzycić o...tak ?-złapał materac Onew i pociągną przez co ten wpadł z chlustem do wody.Wynurzył się szybko, łapiąc oddech. Dłonią przeczesał włosy, by pozbyć się grzywki, która przysłania mu oczy i sporunował Minho.
-To nie było miłe.-podpłyną do swojego materaca i z trudnością na niego wskoczył.-Ale to nie zmienia faktu, że masz iść do niego. Nie wydaje ci się, że jest jakiś...przybity ?-starszy obserwował jak Maknae wydłubuję ziemię patykiem z pomiędzy kafelek betonu.
Minho zdjął okulary i dokładnie przyjrzał się młodemu Lee.
-Dobra.-podpłyną do brzegu i wyszedł.-Niech ci bedzie.
     Minho pewnym krokiem podszedł do Taemin'a i usiadł obok niego. Ten gwałtownie podniósł się, siadając prosto.
-Wszystko w porządku ?-zapytał, szukając wzroku Lee, który cały czas gdzieś uciekał. 
-Ehem.-wyszeptał cicho. Nie chciał na niego patrzeć. Nie teraz gdy był w ,,takiej'' postaci.
-Taemin. Spójrz na mnie.-chwycił jego podbródek i skierował jego głowę w swoją stronę. Zobaczył, że ma oczy spuchnięte od płaczu.-Płakałeś ? Dlaczego ?
-Nie płakałem.-wyrwał sie mu i wbił wzrok w ziemię. Jego zdziwnieniu stwierdził, że na wpół nagie i wysportowane ciało Minho nie zdziałało na nim żadnego wrażenia.
-Przecież widzę, że płakałeś. Nie jestem ślepy, Taemin'ie. Mów co się stało.
-Nie chce!-wykrzykną i oderwał się od leżaka, bięgnąc prosto do swojego pokoju.
-I co zrobiłeś ?-zapytał Jinki. Próbował usiąść z brzegu materaca, ale zamiast tego ponownie wylądował w wodzie.
-Eh...cały Jinki.-westchną.
   
     Taemin wleciał do swojego pokoju, zamykając drzwi na klucz. Nie chciał, żeby ktos teraz go nawiedzał z pytaniami typu : ,,Co się stało?" lub ,,Taemin'ku płakałeś ?", które napewno zadawał by Onew. Zastanawiał się jak to się stało, że jego ciało nie opętał gorąc widząc przed sobą boskie ciało swojego ,,Chłopaka". Zawsze reagował. Za każdym razem, a teraz ? Nic. 
-Co się ze mną dzieje ?!-wysyczał przez zaciśnięte zęby, zaciskając pięści we włosach.
 
     Rozwścieczony Jonghyun wszedł do budynku, nazywany domem, i z hukiem zamkną drzwi. Nie dało się tego nie usłyszeć nawet na zewnątrz w ogrodzie. Key siedzący z brzegu basenu, mocząc nogi w wodzie, drgną.
-Jonghyun...-wyszeptał podnosząc się szybko i ruszając w stronę wejścia. Jednak nim zdążył dojść do szklanych drzwi, wyprzedził go Jonghyun. Jego mina nie wskazywała na dobre żeczy, ale Key i tak zaryzykował.
-Gdzie ty byłeś przez noc ?-klepną go w ramię-Wiesz jak się matrwiłem !!-wysuną dolną wargę w geście smutku.
Jonghyun tylko przewrócił oczami co zabolało Kibum'a.
-Napewno nie miałeś się czasu martwić, co Kim ? Napewno Minho ładnie się tobą zajął.-zacisną zęby.
Minho leżacy na materacu zareagował słysząc swoje imię. Zszedł z materaca i podpłyną do brzegu. Jinki zasną, leżac na brzuchu. Minho pomyślał przez chwilę, by zrzucić go jak wcześniej, ale jakoś tak mu się zrobiło go żal.
-Co?-Key odsuną się od niego na krok, szukając w jego oczach jakiejś podpowiedzi na temat jego zachowania.-O czym ty mówisz ?
-Taka z ciebie szmata, że puszczasz się na boki ??-zaczął się krzyk, którego zawsze starał się unikać. Tym razem nie potrafił. Wybuchł.
-Jonghyun !!! To nie prawda!!!-Key z łzami w oczach starał się bronić.
-Co tu się dzieje?-podszedł do nich Minho, ale starszy Kim nie zwrócił na niego uwagi.
-Zabije cie...ZABIJE CIĘ SZMATO!!-rzucił się na Key. Jednak nim zdążył mu coś zrobić, Choi powstrzymał go.
-Jong!! Zostaw go!!!-popchną go.
Jonghyun zwrócił teraz swoją uwagę na Frog'a.
-A ty co powiesz, penisie ? Taki niby zakochany w swoim Taemin'ku, a pierdoli tę dziwkę na bokach, co ?-wskazał na Key, a ten zalał się łzami. Nie wierzył w to co teraz właśnie się dzieje. Chciał by był to sen, chciałby się z niego obudzić.-Nie wstyd ci ??
-Skąd to wiesz ?- Minho ukrył swój szok. Nigdy, by nie pomyślał, że ta sprawa wyjdzie na światło dzienne.
-Ooo...czyli to jednak prawda.-uniusł brew, uśmiechając się ironicznie.-Świetnie....Po prostu świetnie!!!-zaśmiał się po czym spojrzał na Key.-Kiedy ?-zapytał wściekle, a Kim nie odpowiedział.-Kiedy pytam !!!!!!-chwycił go za bluzkę na piersi i pociągną do siebie.
-Nie cały miesiąc temu, ale to był wypadek!-mówił przez płacz.-Byliśmy pijani...Ja nie chciałem.
Jonghyun nie trzeba było nic więcej. Popchną go z całej siły, a Key upadł na twardy beton, jęcząc z bólu.
-Zostaw go w spoko...-nim zdążył dokończyć rozkaz, oberwał z prawego sierpowego Jonghyun'a po czym Kim znikną.
Uderzenie było na tyle mocne, że Choi znalazł się na trawnku. Dotkną dłonią wargi, by sprawdzić czy nie leci mu krew, ale niestety gdy odsuną dłoń od twarzy, by na nią spojrzeć owa ciesz była. Nie przejmując się tym dłużej i zachowyjąc zimną krew, odwrócił głowę, by zobaczyć jak z Key.
-Wszystko w porządku ?-wstał i podszedł do niego.
-Minho! Krew ci leci!-przez płacz nie zauwarzył kiedy Jonghyun zrobił co kol wiek Minho.
-To..nic takiego. Ważny jesteś teraz ty.-żeby go jakoś odciągnąć od tego, uśmiechną się i podał mu dłoń, a Kim chwycił ją i wstał.
-On się dowiedział...On nie miał się dowiedzieć. Znienawidzi mnie!! -płakał.-To wszytko twoja wina !!!-wskazał na Minho-To ty mnie wtedy zaciągłeś do łóżka i...-jego krzyki zostały przerwane przez objęcie młodszego. Key od razu wtulił się w niego, mocząc mu łzami tors.
-Już dobrze.-głaskał go po głowie.-Już nie płacz.
-Minho...ja się boję.
-Wiem Bummi, wiem. 

               ~~~~~~~~~~ Dzień Wcześniej ~~~~~~~~
     Widząc przed sobą zalewające się oczy Taemin'a łzami, a chwilę później jego ucieczkę do swojego pokoju, coś w nim pękło, a gdy jeszcze po tym usłyszał zachętę Key do dalszego kontynuowania stosunku poczuł się winny. Jednak nie wiedział do końca dlaczego tak się poczuł. Do tego była mu potrzebna samotność i szklanka półlitrówki. Olał Kibum'a i wyszedł z domu na resztę nocy.

     Wchodząc do baru i podchodząc do lady, zauważył tam znajomą mu postać siedzącą w samotności. Podszedł jeszcze bliżej:
-Siwon ?-zdziwił się, a mężczyzna zareagował.
-Jonghyun!-Choi ucieszył się na jego widok-Jak miło cie widzieć!-podał mu dłoń, a Kim ją uścisną i usiadł obok.-Proszę jeszcze raz to samo dla tego pana.-skierował się do barmana najpierw wskazując na swój kieliszek, a później na Bling'a.
-Dzięki-rzucił Jonghyun.
-To gadaj!-oparł się łokciem o blat.-Co tam u ciebie w świecie błyszczących, hm ?-uśmiechną się.
-Nawet mi nie przypominaj.-jękną Kim.
-Ooo...co to za humorek, co ? Nigdy cię jeszcze nie widziałem w takiej postaci. Zawsze płonąłeś pewnością siebie, a teraz ? Coś się musiało wydarzyć.
-Nic takiego.-Jonghyun'a odtrącił smród alkoholu lecący od Siwon'a, który poczuł dopiero teraz. Jakoś nie chciał wiedzieć ile tu już siedzi i ile wypił.
-No gadaj!! Bo się obrażę!!-pchną do w ramię, chwiejąc się pijacko.
-Wyrzuty sumienia?-bardziej zapytał sam siebie niż odpowiedział Choi. Nie wiedział do końca co mu dolega.
-Miłość ?-zapytał, a Bling tylko uniósł brew.-Rozumiem co chcesz mi przekazać.
-Naprawdę ?-Jonghyun nagle się ożywił.
-Tak! Przeleciałeś kogoś, prawda ?-śmiał się.
Jonghyun opadł na krzesło bez silnie. Nie wiedział, że coś gorszego może go jeszcze spotkać po tym co przeżył w domu. Pijany Siwon pieprzący głupoty był już granicą.
-A wiesz co ?-Siwon podniósł wzrok na przyjaciela.-Opowiedzieć ci coś fajnego co wydarzyło się jakiś miesiąc temu w hotelu na urodzinach SungMin'a ?
-No wal.-rzucił, odwracając wzrok, by rozejrzeć się po klubie. Chciał jakoś uciec od pasjonującej opowieści Choi.
-Minho i Key bzyknęli się w łazience.-śmiał się.
-CO???!!!!!-Jonghyun nie mógł nie zareagować. Nie wiedział czy słyszał dobrze.-Możesz powtórzyć.
-Mówię...-przybliżył mu się do ucha-..., że Key i Minho się pieprzyli się w hotelowej łazience!
Dobrze usłyszał, ale czy to prawda czy jakiś wymysł jego upitej główki.
-Żartujesz ?-nie potrafił ukryć, że słysząc to nagle zrobiło mu się gorąco.
-No nie. Ha! Fajnie cię zatkało. Mówię ci prawdę. Zadzwoń sobie do Sungmin'a. On ci wszystko wyśpiewa, bo razem z nim podglądaliśmy ich przez dziurkę od klucza...Było ostro.
Jonghyun teraz już musiał wiedzieć prawdę. Postanowił pójść do hotelu, w którym tymczasowo zatrzymało się Super Junior.
-Muszę lecieć. Pa!-poklepał go po plecach i uciekł.
-A co z twoim piciem ?....Mogę wypić, tak ?

     Jonghyun zapukał do hotelowych drzwi o numerze 213. Po chwili otworzył mu SungMin w szlafroku.
-Jonghyun ?-szczęka mu opadła-Co ty tu robisz ?
-Możemy pogadać ?
-Jasne. Wchodź.

-Czyli to jednak prawda.-Kim opadł na kanapę.

-Wybacz mi Jong. Mieliśmy ci tego nie mówić. Wiedzieliśmy, że ty i Key jesteście razem.-Sungmin spuścił głowę czując się winny.
-Spoko, a...mam pytanie, bo raczej teraz...no wiesz...
-Pewnie, że możesz u nas przenocować. Będzie fajnie. LeeTeuk wypożyczył jakiś horror. 
-A Kyuhyun ?
-Nim się nie przejmuj.-machną ręką.-Jest na nocnej audycji z Rye.


Głosuj (1)
HiRa 20:54:38 29/07/2012 [Powrót] Komentuj

|| DiDi ||
Hłaa, co tak krótko się pytam? >D
Ależ ten Bling agresywny o.O Teraz mi szkoda Kibuma, tak strasznie mi go szkoda ;< I kochany maknae taki o zostawiony przez tego okropnego Minho ;< Minho ty wredotoo! >.<
Weny , gdyż chcę jak najszybciej przeczytać następną część ^.^
brak www || data: 13:10:05 30/07/2012
77-254-168-220.adsl.inetia.pl || IP: 77.254.168.220

|| Blingbling1 ||
Wow. Pierwszy raz komentuje to yaoi. Kocham Cię kobieto za Twój styl. Szybko się wszystko dzieje jest zgroza akcja ... i coś na ząb czyli humor. Nie mogę doczekać się następnego opka. Weny życzę.
brak www || data: 11:22:11 30/07/2012
atj94.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.26.247.94

|| Rose ||
O rzesz w skrzydełko kurczaka O.O
Być może tylko mi się wydaje, ale ja chyba jestem wrażliwa *.* Ta akcja, te emocje. Czułam sie wstrząśnięta i poruszona czynami Jonghyuna. Jak on mógł tak... Kibuma TT_TT a później jeszcze Minho *o* chcesz żebym padła przed kompem ze stresu?!?!
Nie no, rozdział genialny xD Ciekawe jak to się wszystko potoczy *.* (pomijając czadowe przygody Onew i jednorazowy występ gościa specjalnego - Siwona ;D co też było super. ) Ogółem, fajnie sobie to wszystko zaplanowałaś. Widać sens i logikę w zdarzeniach i zachowaniach bochaterów. Dobrze przemyślane opowiadanie, zdolna Hira *głaszcze po główce*
Mam nadzieję, że jesteś bardzie tekstotwórcze *(?)co to za słowo o.O* i bardziej pożądna od co niektórych autorów (czyt. Rose) i nie każesz nam długo czekać na kolejną część ;)
Weeeenuuusiiii !!!!

Rose
brak www || data: 09:41:21 30/07/2012
ip-176-199-230-78.unitymediagroup.de || IP: 176.199.230.78

|| Poli ||
kyaaaaaaaaa!!! Nowa notka nareszcie już nie mogłam się doczekac ^0^!!
Omona.. co ja czytam na początku.. że JA????? + MINHO= HENTAI xDDDDD kekekekekeke~ *nosebleed*
~~~~
Twoje opowiadanie jak zwykle ME GUSTA!!!
W tym rozdziale Jjong nieźle się wkurzył, trochę byłO mi żal Bummiego T,T ale w sumie.. sam był sobie winny~
Jestem ciekawa jak to się skończy, czy Jjong mu wybaczy i czy znowu będą się seksic po kątach? xDDDDD kekekekekekekekek~~
weny siostro!!!! mhmmmmmmm..
brak www || data: 22:41:34 29/07/2012
77-254-219-175.adsl.inetia.pl || IP: 77.254.219.175

|| i_want_youu ||
aaale się porobiło ; oo Jong jaka agresja. Ale tak mi szkoda Kibuma, biedny Key ; <
Ja chcę juz następne! Chce zeby Kibum znów był szczęśliwy ^^ i Taemiś <3
brak www || data: 22:36:11 29/07/2012
host-86-63-150-5.nplay.net.pl || IP: 86.63.150.5