Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Zdrada - ,,Zemsta " Cz. 5

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

Zdrada - ,,Zemsta " Cz. 5

     Moje natchnienie do Yaoi wróciło. Na szczęście. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam, gdy zaczęłam pisać i pisać i nie umiałam przestać. Olśniło mnie....

     W każdym razie wróciłam z opowiadaniem, którego dawno nie było, czyli ,,Zdrada" -.- Wybaczcie. Moja wena jest raz tam, raz tam...Różnie z nią bywa ^^.
Co tam jeszcze mogę napisać ?....Hm...A! Już wiem ^^ W najbliższym czasie na moim drugim blogu powinna się pojawić notka ,,To Late" z udziałem Jonghyun'a i jakiejś laski. Nie wiem...możecie się w nią wczuć jak chcecie.^^
Miłego czytania ^^
~~~~~~~~~~~~~~~~~~

     -Gdzie on jest?...Gdzie do jasnej cholery on polazł ??!!-krzyczał ze wściekłością na obecną, za kulisami sceny koncertowej, czwórkę.
    Nastała cisza.
Nikt z obecnych, o zdrowym umyśle, nie odezwał się. Dwójka z nich, a mianowicie Key i Taemin, w takiej sytuacji podróżowali w swoim świecie. Key myślał jak teraz potoczy się jego życie gdy Jonghyun dowiedział się o nie szczęśliwym wypadku jego i Minho, a także co zrobić, by znów przekonać do siebie dinozaura. 
Natomiast Taemin także myślał o krasnoludzie. Wyobrażał sobie jak będzie wyglądać ich dzisiejsza solówka z piosenką : ,, Internet War". 

     -Onew?-mężczyzna zwrócił się do leader'a zespołu, który powinien ich pilnować i trzymać przy sobie. Ale tylko powinien.-Gdzie jest Jonghyun ? 
     Chłopak drgną, a jego ciało zalał gorąc. Podniósł wzrok i spojrzał na przyjaciół. Wiedział, że po wczorajszej kłótni Divy i Bling'a nie ma nawet co na Key liczyć. Taemin od paru dni także chodzi zamknięty w swoim świecie nie wiadomo czego, więc także odpada. Został mu jedynie Żabol.
-Minho...-wyszeptał błagalnie do przyjaciela obok-....Co ja mam mu...
-Nie wiemy gdzie jest Jonghyun.-zaczął stanowczo Minho, jednocześnie przerywając Jinki'emu.-Wczoraj wieczorem się gdzieś wyniósł i nie wrócił na noc tak samo jak dwa dni wcześniej.
     Onew sięgną po dłoń Minho i ścisną, szepcząc ciche ,,Dziękuję".
Minho zabrał dłoń z uścisku Onew i sam chwycił jego dłoń swoimi. 
-Nie ma za co.-uśmiechną się.

     Menadżer wsuną dłoń we włosy, ciężko wzdychając.
-Próbowaliście do niego zadzwonić ?-spojrzał na nich z nadzieją w oczach.
    Minho czuł jak Onew drży. Wiedział, że on boi się menadżera w tym stanie dlatego ścisną dłoń Lee dając mu do zrozumienia, że dokończy.
-Oczywiście, że dzwoniliśmy, ale miał wyłączony telefon.-skłamał.
Nikt nie interesował się Jonghyun'em choć nie wiadomo ile razy dzwonił do niego Kibum, który wieczorem zamkną się na klucz w swoim pokoju.
-Jej!.-jękną mężczyzna.-Koncert zaczyna się za 20 minut.-wyszedł z pomieszczenia, zostawiając czwórkę samą.
     Gdy usłyszeli zamykające się drzwi, Onew wypuścił powietrze, zjeżdżając z kanapy na ziemię.
-Wszystko w porządku ?-Minho pochylił się nad, leżącym na plecach, przyjacielem. 
-Minho...-wyjęczał Jinki.-Dziękuję.
-Nie jęcz nam tutaj tylko wstawaj z tej ziemi.-Choi poklepał go po policzku i wstał.
    Podniósł wzrok i zobaczył otwierające się drzwi, a po chwili znaną mu dobrze postać. 
-Proszę proszę. Kogo my tu mamy ?.-Choi złożył ręce na piersi.-Postanowiłeś nas jednak zaszczycić swoją obecnością ? 
Reszta zespołu podniosłą głowy i zerknęła w stronę drzwi.
-Jonghyun...-wyszeptał Key, prostując się.
Kim usłyszał to, ale nawet mu się nie śniło, by zwracać na niego uwagę. W ciągu dalszym dzielił spojrzenie z Minho.
-Wiesz co Minho...-zaczął spokojnie.-...wybacz mi wczoraj.-uśmiechną się, a Choi opadły ręce wzdłuż ciała.
     Onew patrzył wielkimi oczami nie wierząc, że Jonghyun go przeprasza.
-Co?-Minho także był w szoku.-Co ty kombinujesz ?
-Nic. Po prostu uświadomiłem sobie, że to nie twoja wina, że wypiłeś wtedy trochę alkoholu i cię poniosło. Wiem jak to jest być pijanym, jak wtedy funkcjonuje mózg i o czym myśli.-dokończył po czym wystawił dłoń w jego stronę.-Przepraszam.
     Minho patrzył na niego. Nie potrafił za bardzo uwierzyć w jego dobroć.
-No Minho!-pogonił go Onew.-Nie uściśniesz ?
     Choi powoli uniósł dłoń i uścisną dłoń Bling'a.  Po chwili ich dłonie się rozłączyły. Jonghyun podszedł do wieszaka ze swoimi ubraniami i zaczął rozpinać koszulę..
-A Key ?-zapytał zdziwiony Minho. Jego nie przeprosisz ?
-Key ?- z rozpiętą już koszulą Jonghyun odwrócił się do Minho.
     Jonghyun spojrzał na Kibum'a, ale ten od razu spuścił głowę. Przygotował się na to, co zaraz powie Jonghyun, bo dobrze wiedział, co powie.
-Minho ? To ty nie wiesz ?-Kim podszedł do wyższego, kładąc dłoń na jego ramieniu.
-Czego nie wiem ?-zdziwił się.
-To Key podczas wczorajszego krzyku gdy darł się, że to wszytko twoja wina nie powiedział ci, że nie pije alkoholu ?-uśmiechną się, unosząc brew.
-Co ?-rzucił szybko Minho i wszyscy spojrzeli na siedzącego na kanapie ze spuszczoną głową Key. 
Dobra...Nie wszyscy, bo Taemin, odkąd Jong odwrócił się do Minho, cały czas go obserwował, tak jak ostatnimi czasy codziennie tyle, że teraz miał jeszcze rozpiętą koszulę. Jego wyrzeźbiony brzuch aż prosił się o uwagę.
-Nie powiedział ci ? No co za Key, prawda ?-skupił wzrok na Key, który podniósł powoli głowę i spojrzał na niego z łzami w oczach.
Po chwili Jonghyun podniósł wzrok wyżej i teraz już patrzył na, siedzącego za Key, Taemin'a.
Maknae drgną czując na sobie wzrok Jong'a.
,,Patrzy na mnie!"-panikował w głowie. 
     Kim po chwili uniósł lekko kącik ust i puścił Taemin'owi oczko po czym wrócił do swojego wieszaka.
   Taemin zamarł. 
Zrobiło mu się tak gorąco, że czuł jak koszulka przykleja mu się do ciała.
-Chwila!.-rzucił Minho.-Jeśli Key nie pije alkoholu to znaczy, że wtedy byłem pijany tylko ja ? On był wszystkiego świadom ?-wskazał na starszego.
-No widzisz Minho ?-mówił Jonghyun.-Ciekawe czy komuś tu teraz nie jest głupio, że to ode mnie dowiadujesz się takich rzeczy. 
Minho skupił swój wzrok na Key.
-Kibum ? Czy ty...
-Jonghyun!-w drzwiach pojawił się menadżer, przerywając Minho.-Nareszcie. Gdzieś ty był ?...Zresztą nie ważne. Szykować się! Szybko! Za 10 minut wchodzicie.!-krzyczał i każdym od razu zajął się stylista.
~~~~~~~~

     Gdy Jonghyun przebierał się w przebieralni rozmyślał nad tym, co wydarzyło się przed chwilą. Można było śmiało wywnioskować z jego zachowania, że całkowicie znienawidził swojego Key, z którym tyle przeżył.
Najpierw byli najlepszymi przyjaciółmi, a później zakochali się w sobie, choć tak tylko mu się zdawało.
Tak sobie teraz myśli, że chyba faktycznie zależało mu tylko na seksie z Key tak jak to właśnie Key ostatnio ładnie określił. Jednak gdy dowiedział się o romansie Key i Minho coś go jednak zabolało. 
    Na dzisiejszym koncercie czeka go solówka z Taemin'em i to poprawiło mu humor.
-Tylko czekaj Key.-warkną, zakładając na siebie czarną, skórzaną kurtkę.-Zemszczę się!
~~~~~~~~~~

     Koncert odbywał się bez najmniejszego problemu. Każda kolejna piosenka przynosiła fanom więcej radości.
Nadszedł czas jednak na najgorsze....
     
     Cała piątka wróciła ze sceny. Choć między nimi trochę się wydarzyło, każdemu na twarzy gościł uśmiech.
-Jonghyun i Taemin! Teraz wasza kolej!-zaalarmował ktoś z daleka.
-Dam radę...dam radę...Muszę!-szeptał sobie pod nosem Taemin, szybko się przebierając w wybrany przez stylistów kostium. Cały na czarno z dodatkiem jakiś sreberek. 
     Nagle poczuł dotyk na plecach.
-To co Taemin?-obok niego pojawił się Jonghyun w białych spodniach i czarnej koszulce.-Damy radę.?
-Myślę, ze t-tak.-za jąkał się. 
Jonghyun uśmiechną się.
-Będzie dobrze.-Lee czuł jak dłoń Kim'a sunie w dół z jego pleców i zatrzymuje się na jego pośladku, lekko ściskając.
     Taemin zesztywniał, otwierając szerzej oczy.
-Rozluźnij się.-szepną mu do ucha i odszedł, przesuwając dłonią po całym tyłku Lee.
     
      Jonghyun był zadowolony, bo kątem oka widział, że Key ich obserwuje. 
     Podszedł do wejścia na scenę, zapinając sobie na nadgarstku jedną z kajdanek. Miał plan...
-Jong ? Po co ci to ?-zapytał menadżer.-Zdejmuj to natych...-nie dokończył, bo piosenka, którą ma śpiewać Kim rozległa się na całą salę.-Idź!-starzy klepną go w plecy.
     Jonghyun uśmiechną się, chwycił końce koszulki, zdjął ją, rzucając na podłogę i szybko wyszedł na scenę. 
-Jong!!-wrzasną za nim menadżer.-Co ty robisz ?!

     Pisk fanek, jakie spotkały Jonghyun'a uszy zaraz po wejściu na scenę były przerażające, ale dawały mu większą pewność siebie. 
Zatrzymał się przed mikrofonem i zanim zaczął śpiewać, poprawił sobie jeszcze słuchawkę, zadziornie uśmiechając się do publiczności. 

     Key patrzył w ekran, na którym pokazane było co dzieje się na scenie, czyli na Jonghyun'a. W jego oczach pojawiły się łzy zdając sobie sprawę tego, że ta osoba już nie należy do niego jak i on nie należy już do Jonghyun'a. 
     Nagle poczuł dotyk na ramionach, a chwilę później obrót o 180 stopni.
-Nie oglądaj tego.-Key powoli podniósł wzrok i zobaczył Minho, który jednak nie patrzył na niego tylko na ekran za nim.-On wie, że patrzysz na to. Chce się zemścić.
Kibum spuścił głowę.
-A o nas porozmawiamy sobie w domu.-dodał jeszcze.-Coś sądzę, że masz mi coś do wytłumaczenia.
Key odszedł w ciszy.
Minho podążył za nim wzrokiem, ale po chwili znów skupił wzrok na Jong'u.

     Nie wiedzący o niczym Taemin próbował się uspokoić przed wejściem na scenę, które miało nastąpić lada chwila.
-Co może się stać ?...Jest tak jak we wszystkich piosenkach.-mówił cicho do siebie.-Zaśpiewam i zejdę. Co za problem.?-zaśmiał się, ale po chwili znów zaczął panikować.
     Staną na zapadni. Krzyk fanek był o wiele głośniejszy niż zwykle.
-Co on tam robi ?-jękną cicho, starając się przygotować na najgorsze. 
     Przymkną powieki, słysząc za plecami odliczanie.
3
.
.
2
.
.
1

     Światło otoczyło go z każdej strony, a jego głos rozbrzmiał się z głośników. Wiedział, że za jego plecami gdzieś po scenie, działa cuda, Jonghyun. Tak bardzo chciał się odwrócić i go zobaczyć.

     Jego ciało, w jednej chwili, opętał gorąc. To uczucie teraz było nie do opisania. Jonghyun po drugiej stronie sceny rzucał się bez koszulki.
,,Dlaczego on mi to robi???? WHY ??"-rozpaczał w myślach. Był cholernie zdenerwowany, ale starał się tego po sobie nie dać poznać.
     Przestali śpiewać, a wszystkie światła zaświeciły na biało. Taemin otworzył szerzej oczy widząc, jak Jonghyun pewnym krokiem idzie w jego stronę. Idzie....I nie ma zamiaru się zatrzymać.
     Jonghyun zatrzymał się przed Taemin'em, chwycił go za włosy z tyłu głowy i odchylił jego głowę do tyłu. Usłyszał cichy jęk z ust Lee. Specjalnie wypiął biodra, by ocierali się kroczami gdy nagle....Taemin odepchną go.
     Odsuną się od niego. Jego myśli wirowały. To było dla niego nie do pojęcia.
Jonghyun...ten cudowny Jonghyun...dotykał go.



HiRa 21:45:13 25/08/2012 [Powrót] Komentuj

|| KatDeNox ||
To było piękne, ale czekam na ciąg dalszy ,,My Cat Key,,
http://nyanyan.mangowe.pl/upload/33601_ascyujqgkon7f10erzwi65dxl923tmh84pbv.gif
http://KatDeNox.id.joe.pl/ || data: 23:54:51 27/08/2012
zalogowany || IP: zalogowany

|| Kasumi ||
jenyjenyjenyjeny!
Choć wiele razy oglądałam zdjęcia i filmiki z występu,to opowiadanie i tak mnie zaskoczyło ^^
czekam na więcej 
brak www || data: 21:57:01 26/08/2012
subs-83.142.196.174.metrointernet.pl || IP: 83.142.196.174

|| DiDi ||
Ahhh, a więc to tak, ten występ >D
Ciekawa jestem jak było naprawdę..., ale w Twoim wykonaniu było naprawdę super ^^
Nie wiem czemu, lubię opowiadania z wrednym Dino >D
brak www || data: 19:27:04 26/08/2012
87-205-228-111.adsl.inetia.pl || IP: 87.205.228.111

|| Rose ||
Wiele osób nawiązuje do tego występu, jednak nie spodziewałam się, że w tym opowiadaniu pojawi sie TEN wątek ^^
Świetnie to wszystko opisałaś, najbardziej podobało mi sie to na scenie, to jak wyeksponowałaś te szczegóły. I to, że zachowanie Jonghyuna było tylko i wyłącznie jego pomysłem, a nie wytwórni ;)
Nie wiem dlaczego ale kocham tutaj Kibummka *0*
Dziękujemy tej niewidzialnej mocy za to olśnienie, którym cię natchnęła ;]

Rose

PS: Naprawdę nas pojebało -.-'
brak www || data: 04:16:09 26/08/2012
ip-176-199-230-78.unitymediagroup.de || IP: 176.199.230.78

|| Poli ||
Ya! I teraz wszystko jasne, dlaczego Jjong tak wije się bez koszulki z Taeminem na scenie ;) po prostu tęskni za Bummiem ;)
brak www || data: 22:05:13 25/08/2012
77-254-138-8.adsl.inetia.pl || IP: 77.254.138.8