Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
,,My Cat Key" Cz.3

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

,,My Cat Key" Cz.3

Jejciu!
Tak długo się zbierałam, by w końcu napisać to opowiadanie. Szczerze powiem, że to opowiadanie sprawiało mi dużo problemów because mam na to 3 część chyba z 20 wersji, no ale musiałam dodać tylko jedną, ne ? 
Mam nadzieje, że się spodoba :D
Zapraszam...


 

       ~...Leżał na łóżku w samej bieliźnie, wyczekując otworzenia się drzwi z łazienki. Jego twarz była uśmiechnięta. Był szczęśliwy i spragniony. Spragniony tego, co znajdowało się w pomieszczeniu na przeciwko.
-Długo mam jeszcze czekać ?-krzykną, chichocząc pod nosem.
I drzwi łazienki otworzyły się, a w nich staną piękny chłopak o blond włosach, z których wyłaniały się kocie uszka, a zza nagiego ciała wyłaniał się o słonecznym kolorze ogonek.
-Ło-Ho-Ho.-Jonghyun nie potrafił ukryć zadowolenia.
Podciągną się na rękach i usiadł, opierając plecami o ścianę. 
Kociak szybkim, zwinnym ruchem znalazł się na łóżku. Wpełzną na Jong'a, siadając mu na udach.
-Już myślałem, że do mnie nie przyjdziesz.-uśmiechnął się, wsuwając dłoń w miękkie jak baranek blond włosy.-Bałem się, że coś ci się stało.-wypowiedział troskliwie, choć jedyne o czym myślał to o tym, by zaspokoić swój głód.
-Denerwuję się...Bardzo.-szepną cichutko, spuszczając głowę. Bawił się, jak zawsze gdy się denerwował, ogonem.
-Key...Kotku spójrz na mnie.-chwycił jego podbródek i uniósł jego twarzyczkę.-Nie ma się czego bać.
-To prawda.-nagle na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, a z oczy zrobiły dwie małe, złote szparki, które błyszczały radością.-Jest przy mnie mój pan.-przytulił się do niego, kładąc głowę na jego torsie.-Jestem bezpieczny...~


   Otworzył oczy, podnosząc się gwałtownie. 
-Eh...-wsuną dłoń we włosy i przeczesał je.-To na szczęście tylko sen.
Odwrócił głowę i przyjrzał promykom słońca wydobywających się zza zasłon, zakrywających okno. 
-Fuck...-sykną, odwracając się na bok i sięgając po komórkę, która leżała na szafce nocnej. 
Odblokował ją i zmrużył oczy. Jasność ekrany oślepiła go. Odsuną dłoń z urządzeniem na pół metra i przyjrzał zegarkowi. Przez chwilę widział tylko jakieś paseczki i kropeczki, ale po dłuższej chwili przywykł do światła i śmiało mógł stwierdzić, że dochodzi godzina 12:00.
-Chwila. Że co ?-nie mógł za bardzo uwierzyć, że minęło go całe rano.
Rzucił komórką na poduszkę i wygramolił się z łóżka. W połowie drogi do okna zatrzymał się ponieważ zakręciło mu się w głowie, Ugięły mu się nogi i upadł na szafkę. By nie upaść na podłogę, podpierał się silnie rękoma. Otrząsną się i wrócił do normalniej postawy. Wciągną głęboko powietrze i wypuścił je.
-Jong'i ?-pokiwał głową.-Co ty wczoraj robiłeś ?
      Chwycił zasłony i szybki ruchem rozłączył je od siebie, a w jego twarz uderzyła wielka struga światła.
-Fuck!-jękną, odwracając się od okna. 
Zaczął szybko pocierać oczy jakby coś mu to miało dać. Odsuną dłonie od twarzy i zamrugał kilkakrotnie. Widział tylko dwie białe plamki i czuł ucisk w skroni. Z myślą, że zaraz wróci do normy, ruszył na ślepo do łazienki. Gdy znalazł się w niej, wszystko wróciło do normy. Oparł się o umywalkę i spojrzał na siebie w lustrze. Wypuszczając ustami powietrze, pokiwał głową:
-Coś narobiłeś wczoraj, idioto.-rzucił sam do siebie.-Czuję to.

***** około 3 godziny temu *****
   Drzwi do pokoju Jonghyun'a powoli otworzyły się, a zza futryny wyjrzała głowa Minho. Rozejrzał się po pokoju starszego kolegi i z uśmiechem na ustach stwierdził, że ,,maruda" jeszcze śpi. Wślizgną się do środka, jednak nie zamkną drzwi, by w razie potrzeby zostawić drogę na ucieczkę. Wszedł głębiej i podszedł do łóżka. Skrzywił się widząc obrzydliwy, a z jednej strony słodki obrazek. Key leżał na, pół nagim, Jonghyun'ie i ssał jego sutka.
-Oh Kotku...kotku.-westchną.
Pochylił się i powoli wziął kociaka na ręce tak, aby Kim się nie obudził. Key od razu wtulił głowę z zagłębienie szyi Choi. Coś tam pomruczał i uspokoił się. Minho na pięcie odwrócił się i wyszedł z pokoju Jonghyun'a, zamykając za sobą drzwi. 
Wszedł do swojego pokoju i położył go powoli na swoim łóżku. Przykrył go kołdrą.
-Ratuję ci życie, koteczku.-uśmiechną się i wyszedł z pokoju.

******
           Powoli otworzył oczy. Poruszył się lekko i ku jego zdziwieniu nie jęczał bólu, że kark albo ręka. Zasługą tego była osoba, a co najgorsze chłopak. Nie był gejem. Był w 100% pewny, że jest hetero. Tylko cipki i cycki. Jednak czuł się dziwnie w jego obecności. Na prawdę dziwnie.
     Przygryzł wargę czując, jak drobne ciałko leżące z nim wtuliło się w niego bardziej. Jedyne o czym myślał to o ucieczce. To było dla niego nienormalne, by tak reagować. Nie mógł. To tylko przyjaciel. Najsłodszy jakiego przyjaciel jakiego kiedy kol wiek mógł sobie wyobrazić. Taemin.
-Hyung ?- do jego uszu dostał się słodki głos.-Śpisz ?
-Nie. Już nie.-odpowiedział mu.
-Ja też nie..., a Hyung ? Myślisz, że Minho też już nie śpi ?-usiadł, odrywając się od klatki Onew. 
Jinki spuścił wzrok. Zabolało go pytanie młodszego. On myślał tylko o Minho.
-Nie wiem. Idź i zobacz.-uśmiechną się do niego, a ten szybciutko wstał i wybiegł z pokoju.-Eh...-Onew wbił się tyłem głowy w poduszkę.-Co się ze mną dzieje ?

*****
     Zszedł po schodach i wszedł do kuchni. Po kąpieli nie chciało mu się ubierać, więc miał na sobie tylko bokserki.
-Witam Pana Jonghyun'a.-Uśmiechną się Minho, widząc przyjaciela podchodzącego do lodówki.-Jak się spało?
-Wal się. Tak mnie głowa napieprza, że nie wytrzymam.-wyjął z lodówki wodę. Odkręcił ją i popił jeden duży łyk, opróżniając połowę butelki.
-Dlaczego Jonghyun'a-hyung'a boli głowa ?-zapytał siedzący przy stole Taemin, Minho. Jednak ten nie odpowiedział tylko wstał i podszedł do Bling'a. Taeimn spuścił wzrok. 
,,Dlaczego on nie zwraca na mnie uwagi ?"

     Minho oparł się ręką o blat obok Jonghyun'a, który szukał w szufladzie tabletek na ból głowy.
-Jak wrażenia po wczorajszym wieczorze ?-szepną mu zmysłowo do ucha.
-Co?!-wrzasną Kim, otwierając szeroko oczy.
Minho uśmiechną się i wrócił do stołu na którym leżały jego kanapki.
-Co tak krzyczycie ? -do kuchni wszedł Onew. Jako jedyny wyglądał normalnie. Miał na sobie wszystkie potrzebne części garderoby, włosy w porządku, a na jego ustach gościł uśmiech.
Nikt się nie odezwał. Jonghyun wrócił do szukania tabletek, Taemin popijał swoje mleko bananowe, a Minho wsuwał kanapki i w między czasie popijał kawę. Jinki rozejrzał się po kuchni i uniósł brew:
-A gdzie Key ?-zapytał, drapiąc się w czubek głowy. 
-Nawet się nie waż go tu przynosić!-warkną Jonghyun.-Nie będę jadł z jakimś pchlarzem. 
-Śpi u mnie w pokoju.-oświadczył Minho, wstając od stołu. Kompletnie olał to, co powiedział Jonghyun.-Pójdę po niego. Na pewno już nie śpi.
Taemin spuścił wzrok, gdy Minho znikną za ścianą. Onew za uwarzył to i postanowił podejść do młodego.
-Co się stało ?-zapytał troskliwie.-Co to za minka ?
-No bo...No bo Hyung...On cały czas zajmuję się tym kotem.-pociągną nosem.- Całkiem o mnie zapomniał.
Onew chwycił dłoń młodszego, a ten spojrzał na niego zza szklistych oczu.
-Nie myśl o tym. Minho na pewno cię lubi. Po prostu trzeba się zając tym...czymś.-stwierdził, a Taemin się zaśmiał.-Ktoś musi się tym czymś zając. Ty też możesz. Róbcie to razem. Na pewno Minho przyda się pomocna dłoń.
-Myślisz ?-Taemin uśmiechną się.
-Onew, ty to umiesz pieprzyć głupoty.-odezwał się Jonghyun.-Moim zdaniem to Minho spodobał się ten cały klucz i chętnie przygarną by go tylko dla siebie. Nauczy go, jak dobrze obciągnąć i ma raj.-zaśmiał się.-Nie rób młodemu nadziei.
-Jonghyun!-warkną Jinki.-Minho nie jest taki, prawda Taemin ?-zwrócił się do młodego.
-Onew?-szepną cichutko.-Ja...mogę dziś spać z tobą? Boję się ciemności, a nie chcę spać sam.
-Ale przecież śpisz z Minho.-zdziwił się.
-Wiem, ale...tam już nie ma dla mnie miejsca.

     Minho otworzył powoli drzwi do swojego pokoju i zajrzał do środka.
-Key...Kotku gdzie ty...-uśmiech z jego ust znikną, zauważając brak żywej istoty w jego pokoju. 
Wszedł szybko głębiej i rozejrzał dookoła. Pusto. Znikną.
Szybko wrócił do kuchni gdzie zastał tylko Onew i Taemin'a.
-Key znikną!-krzyknął.

     Jonghyun powoli szedł korytarzem. Pchną drzwi, które były lekko uchylone i wszedł do środka. Podszedł do łóżka i życił się na nie, kładąc na plecach. Przetarł twarz dłońmi i otworzył oczy.
-Dzień Dobry!-krzyknęła twarz, którą miał nad sobą go góry nogami.
-A!-wrzasną, podnosząc się szybko. Wstał i odwrócił się szybko. Na łóżku siedział on z głupkowatym uśmiechem.
-C-co ty tu...
-Jak spał mój pan ?-zapytał uradowany.
-Key! Key!-Jonghyun słyszał nawoływanie z korytarza. Sięgną po klucz w drzwiach i przekręcił go, by nikt mu teraz nie przeszkadzał. Miał zamiar się z nim rozprawić raz na zawsze. Sięgną po metalową statuetkę, która stała na szafce i schował ją za plecami.
-Spało mi się bardzo dobrze.-uśmiechną się, podchodząc do niego coraz bliżej.
-A tobie ?
-Dobrze, tylko wieczorem byłem tu, a dziś byłem tam. Dlaczego ?-zdziwił się.-Gdy Minho wczoraj sobie poszedł stąd tak mocno mnie ścisnąłeś, że oczy mi wyszły.-objął się ramionami.
-Chwila, co ? Jak Minho sobie poszedł ?-zdziwił się.
-No tak. On...to było dziwne. Dlaczego dotyka się tym, czymś się je ? Co to znaczy ?-przekrzywił łebek.
-Tym, czym się je ? Chodzi ci o usta ?-wskazał na swoje wargi.
-Tak. To było takie blee...To było tak.-stwierdził i zaczął mlaskać, otwierając szeroko usta, jakby mordoklejka skleiła mu zęby i podniebienie. 
-Całowaliśmy się ?-szepną do siebie, odwracając wzrok.
-Co to jest?-usłyszał za sobą. 
Odwrócił głowę i zobaczył, że Key wącha statuetkę, którą miał oberwać.
-Zostaw to!-wrzasną, próbując uderzyć kota.
Key szybko odskoczył i uderzył w szafkę z której wyleciała gazeta.
-Kto to jest ?-wskazał na nagą panią na okładce gazety pornograficznej.-Co to ma o tutaj ?-wskazał na jej piersi.
-Zostaw. To moje!-podniósł gazetę i schował do szuflady.
-Ale tutaj jest tego więcej.-poleciał do wysokiej szafy. Otworzył ją i wyjął z niej karton.- Takie i ....Takie.-zaczął wyjmować gazety wszystkie po kolei.
-Zostaw to powiedziałem!!-rzucił w niego stertą ubrań, która leżała pod nim.
-A!-krzykną Key, zaczynając paradować po pokoju na czworaka z koszulką Jong'a na głowie.-Nic nie widzę. Yh!-uderzył w ścianę i upadł na brzuch.
Teraz miał szansę. Wziął w dłoń szklaną butelkę po oranżadzie, podszedł do Key i gdy te chciał się podnieść, uderzył do w głowę. Ciało swobodnie opadło na ziemię.
Gdy usłyszał jak ktoś próbuje dobrać się do jego drzwi, świadomość mu wróciła.
-Boże! Co ja zrobiłem!-jękną, opadając na kolana.
Zdjął swoją koszulkę z głowy kota i serce mu stanęło widząc, jak stożka krwi spływa z jego skroni.-Nie nie nie. Key.-zaczął nim potrząsać.-Kluczu Obudź się. Ja żartowałem.
Key nawet nie drgnął. Jego ciało swobodnie leżało na kolanach Kim'a. Cały drżał. 
Próbował sprawdzić puls, ale dłonie zbyt bardzo mu się trzęsły. Nie mógł się skupić.
-Jonghyun! Otwórz drzwi!-słyszał krzyk Minho.
Otworzyć ? Nie mógł tego zrobić. Zabił go. Key nie żyje. 
-Jonghyun!!-usłyszał kolejny krzyk.
Kim zacisną powieki, po czym wstał, zabierając ciało na rękach. Otworzył drzwi i spojrzał na Minho.
-Jezu! Co mu się stało??-krzykną Minho, zabierając Key.
-On...uderzył się o...o kant szafki. Biegł i...nie wyhamował.-wymyślił. Nie mógł się przyznać.
-Odsuń się!-rzucił Minho i wszedł do pokoju Jonghyun'a. Położył ciało na łóżku i przyłożył ucho do klatki piersiowej Key.
-Żyje.-stwierdził, odsuwając się.-Key. Key.-klepał go po policzku.-Powiedz coś.
-Mmm...-mrukną, otwierając lekko oczy. Zamkną je i po chwili znów otworzył. 
-Key ? Wszystko w porządku ?-zapytał Mnho, prawie że krzycząc.
Jonghyun stał na końcu pokoju nie wiedząc co robić. Cały się trząsł. Słyszał jak serce dudni mu w piersi. Myślał, że to będzie proste. Nie wiedział, że tak się wystraszy.
-T-to....-zaczął cicho, zamykając oczy.-B-boli...
Minho wsuną dłonie pod plecy Key i jednym ruchem podniósł go do pionu i przytulił.
-Nie bój się. Będzie dobrze.-głaskał go po tyle głowy.

      Taemin, stojący w drzwiach pokoju Jonghyun'a, spuścił głowę. Jonghyun miał rację. Minho lubi Key. Ostatni raz spojrzał na Minho, przytulającego Key i odszedł.

 
 


HiRa 18:58:23 6/10/2012 [Powrót] Komentuj

|| Lilyth ||
Jak dla mnie, ze wszystkich Twoich opowiadań to jest strzałem w dziesiątkę.

Kot Key i jego właściciel Jonghyun rozwalają system.Tyle ci powiem.

No może jeszcze to, że jeszcze tak nie do końca rozgryzłam jak ułożą się paringi, ale to chyba dobrze, nie? ;)
brak www || data: 20:15:35 22/10/2012
89-74-158-17.dynamic.chello.pl || IP: 89.74.158.17

|| Miyu ||
KOCHAM TO OPOWIADANIE <3 <3 <3 <3 <3
brak www || data: 20:00:46 22/10/2012
apn-46-76-68-156.dynamic.gprs.plus.pl || IP: 46.76.68.156

|| DiDi ||
Na początku sama myślałam, że Minho by nie mógłby zrobić czegoś takiego o.O
A pacz jednak D:
Jjong, jak mogłeś~
Jednak po tym jak go uderzył się opamiętał, chociaż jednak coś, coś~
OnTae! <3
Przez Rose to pokochałam, a wcale nie lubiłam, wole nawet bardziej od 2Mina, który był moim ulubionym paringiem >D
Apeluję więc, by Tae się opamiętał i zostawił tego zboczucha Minho w spokoju! :O
Znęca się nad biednym kotkiem o.O

A Key z całego opowiadania jest najlepszy~ ^.^
brak www || data: 17:04:15 17/10/2012
178-37-137-194.adsl.inetia.pl || IP: 178.37.137.194

|| Seekichi ||
Ogólnie to kocham to opowiadanie i takie tam <3
ale....
błagam nie rób OnTae :<

Jong coś ty zrobił masz to naprawić. !
Minhuś wróć do Taesia i będzie idealnie.

Weny zyczę ^^
brak www || data: 13:07:51 15/10/2012
ip-78-30-79-193.multi.internet.cyfrowypolsat.pl || IP: 78.30.79.193

|| i_want_youu ||
oooo mój biedny Taeminnie ;( ale nie martw się, Onew pocieszy ;d moje kochane OnTae <3
Key jest taki zajebisty jako ten kociak, że sama bym chciała takiego mieć ;d rozdział wyszedł Ci zajebisty ;d czekam na następne ;d
brak www || data: 18:42:18 8/10/2012
host-86-63-150-5.nplay.net.pl || IP: 86.63.150.5

|| Rose ||
"My Cat Key" *
brak www || data: 22:18:01 7/10/2012
ip-176-199-233-245.unitymediagroup.de || IP: 176.199.233.245

|| Rose ||
Ehe he he he!!! ;( (jakby co to to nie był śmiech tylko płacz)
Jak Jonghyun mógł zrobić cos takiego O.O
Boże jakie to ciekawe!
Ja Rose Allen, apeluje o to, by kolejną notka jaką napiszesz było "May Cat Key" Cz.4.
Zbieram podpisy na moje petycjii!!! Zobaczysz! Jeszcze zobaczysz do czego ja jestem zdolna!!!
*chwila spokoju*

No dobra, a teraz Ending:
La, la la, lalalala, sialalaa uuu nana na nananana
*rose na MUSK padło -.- *
Zamieniam się w Ciebie xD

THE END
brak www || data: 22:01:55 7/10/2012
ip-176-199-233-245.unitymediagroup.de || IP: 176.199.233.245

|| Poli ||
To moje ulubione opo. Jest takie słodkie T^T. Kotek Key hsvcsvchsdvchsdvchsdvchgsd CHCE JESZCZE!!!
brak www || data: 21:28:31 6/10/2012
ip-37-209-135-193.free.aero2.net.pl || IP: 37.209.135.193

|| Kuno Kasumi ||
Kurcze, koniec był taki smutny [perspektywą Taemina], [Jognhyuna też]
Hira, ja normalnie chyba umarłam i jestem w niebie! Dwie części opowiadań jednego dnia 
Czyli tak.. Onew kocha Taemina, Tae kocha Minho, Minho kocha Key, a Key kocha Jonghyuna. Teraz wystarczy by Jonghyun pokochał Onew i było by takie koło, a później... ORGIA! XD
Wyczekuje już dalszych części, chyba że postanowisz jeszcze co innego dodać.
Pozdrawiam, Kasumi 
brak www || data: 20:10:41 6/10/2012
subs-83.142.196.174.metrointernet.pl || IP: 83.142.196.174