Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
,,Syrena" - OnKey

~♫ Blog przeniesiony ♫ ~

menu

  1. StronKa Główna
  2. Polub mnie

księga gości

  1. Księga Gości 6
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


beststory

,,Syrena" - OnKey

To zdjęcie mnie natchnęło : OnKey  , a ta piosenka pomogła mi to napisać : Song i dzięki tym dwóm rzeczom będziecie teraz czytać to, co czytać będziecie :D Mam nadzieje, że się spodoba i zapraszam.

Ps. Pomimo mojej długiej nieobecności dziękuję wam wszystkim za to, że o mnie nie zapomnieliście ♥♥ 


Tytuł :
Syrena

Gatunek : Supernatural, angst, romans, humor.
Bohaterowie :  OnKey ( Onew i Key)
Ostrzeżenia : Chore O_O

     
      Zrobił silny zamach ręką i wrzucił plecak na pokład po czym sam na niego wszedł. Zasiadł za sterem i bez zastanowienia odpłyną z portu w siną dal.
Miał już serdecznie dość tej codzienności. Chciał uciec od niej jak najszybciej i jak najdłużej nie wracać. Dlatego postanowił odpłynąć na swoim luksusowym statu w hen daleko.
Ocean był jego drugim domem. Ocean to jego życie, jego pasja. Ocean to on sam, Gdyby nie to, to nie wie co by zrobił. Życie nie miało by najmniejszego sensu.
Jeden jedyny ocean....

     Gdy dopłynął na sam środek skąd nie było już widać żadnego horyzontu, odszedł od steru i zarzucił kotwicę. 
Oparł dłonie na biodrach, westchnąwszy. Uśmiechną się delikatnie, rozglądając dookoła. Jego wzrok spoczął na malowniczym zachodzie słońca.
-Nareszcie.-szepnął po czym pozbył się swojego t-shirtu i zostawiając na sobie czarne glany i czarne jeansy wskoczył do wody na główkę.
Kochał to uczucie. Smak słonej wody w ustach, lekko szczypiące oczy i wodorosty gładzące go po skórze.
To było normalne. To jego dom.

     Gdy dotknął dłońmi piasku na dnie, rozejrzał się dookoła. Morska natura jest piękna: kolorowa i żywa. Stworzenia przepływające obok zachowywały się jakby Onew nie było albo jakby był jednym z nich. Znały go.
Odepchnął się stopami od dna i podpłyną do wysokiej rafy koralowej. Jednak zanim złożył na niej dłonie, zesztywniał. Zauważył, jak za jedną ze skał znika coś długiego, dużego w kolorze kolorze różowym. Poruszało się jak wstążka w powietrzu. 
Już chciał tam podpłynąć , by dowiedzieć się co to takiego, ale zabrakło mu powietrza w płucach, więc szybko odepchną się od dna i popłyną w kierunku powierzchni.
Złapał się dłonią burty, a drugą przetarł twarz z wody:
-Co to było ?-zapytał sam siebie.
Pokręcił głową i gdy chciał się podciągnąć na pokład coś chwyciło go silnie za nogę wciągnęło z powrotem pod wodę. Coś z wielką siłą ciągnęło go na dno. Opór wody był tak silny, że nie potrafił się ruszać. Nie potrafił się bronić.
Woda tak napierała na jego klatkę, że płuca domagał się powietrza, którego nie było. Jedynie co miał w głowie to to, że zginie.
Nagle przez jego głowę przeszedł przeraźliwy pisk. Jakby jakiś pocisk przebił mu czaszkę na wylot.
Nie miał już siły.
Zamkną oczy i stracił przytomność. 

     Słyszał szum fal obijających się o brzegi skały jak i skrzek mew.
Czy to już niebo? Jego niebo? 
Rozchylił lekko wargi. Były wysuszone. Wysunął język i oblizał je. Czuł słony smak morza.
Czyli jednak nie umarł?
     Zacisną dłonie i rozluźnił, czując między palcami piasek. Śmiało mógł stwierdzić, że leży na plaży. 
Poczuł ciepły powiew wiatru na twarzy. Zbyt ciepły jak na morski, ale to musiał być on, bo taki ma zapach. Zapach soli. Dlaczego czuje go tylko na twarzy ?
Na policzek spadła mu kropla wody. Deszcz ? A co z ciepłym wiatrem ? A co z ciepłem słońca, które czuje na rękach i ramionach ? Dlaczego tylko tam ?
Powoli zaczął unosić powieki. Przygotował się na oślepienie przez słońce, które jednak nie nastało. Zamrugał kilkakrotnie i otworzył oczy do końca:
-K-kim ty...?-zapytał  widząc przed oczami twarz. 
Brązowe włosy z kolorowymi pasemkami na grzywce, przymrużone, ciemne oczy i różowe usteczka. Skóra delikatna w dotyku. Nie musiał czuć, by wiedzieć.
Na szyi wisiały cztery sznurki, a na każdym z nich po jednym kryształku : fioletowy, zielony, różowy i niebieski. Nie miał na sobie koszulki.
Podparł się na łokciach i spojrzał mu w oczy:
-Kim jesteś ?-zapytał, a na ustach chłopaka zagościł delikatny uśmiech. Jednak nie odpowiedział.
Zgiął nogi w kolanach i między nimi poczuł czyjąś obecność. To on. Miał go między nogami. 
Patrzył na niego z uśmiechem na ustach, podpierając się dłońmi po jego obydwóch stronach. Nie poruszał się.
-Dlaczego ty nic nie...?-chciał się poruszyć, ale nie potrafił. Czuł jak napinają mu się wszystkie mięśnie lecz organizm nie reagował. Nawet nie drgnął. A stało się tak, bo spojrzał mu głęboko w oczy. Były teraz niebieskie. Jak ocean.
     Poruszył się. Pochylił się do jego ucha i zaczął nucić jakąś melodyjkę. Onew stał się przez nią strasznie senny przez co niekontrolowanie zamknął oczy i opadł na piasek. Nadal nie potrafił poruszyć żadną częścią ciała. Co on z nim zrobił?
    Poczuł jak zaczyna się od niego powoli odsuwać. Robił to bardzo niezdarnie. Drażnił go grzywką po skórze na klatce piersiowej i brzuchu i, tego by się nigdy nie spodziewał, chłopak złożył delikatny pocałunek na jego podbrzuszu co wywołało w tym miejscu przyjemne mrowienie.  
Wtulił policzek w jego tors, kładąc się na nim całym ciałem.
-Jesteś mój.-odparł, a Onew zacisnęło w żołądku.
     Znów zaczął nucić tę samą melodie jednak teraz trochę głośniej. Miał piękny głos. Jeszcze nigdy nie czuł takiego czegoś. Był szczęśliwy. Było mu dobrze. 
Śpiewał głośniej i głośniej, a w jego głowie narastał ten sam ból, co wtedy, jak coś ciągnęło go na dno. Czy on miał coś z tym wspólnego ? 
Melodia teraz była skierowana prosto do jego ucha i zniknęła, tak samo jak i on.

     Z powrotem wróciła mu świadomość i przypominając sobie chłopaka o kolorowych włosach szybko otworzył oczy. Jego ciało ogarnęła panika. Był w wodzie. W oceanie.
Był głęboko na dnie. Nie widział powierzchni. Nie widział gdzie ona się zaczyna.
Czując, że jego płuca znów domagają się powietrza, postanowił popłynąć w górę. Nie udało się.
Poruszał rękoma i nogami, ale nie potrafił. Odwrócił głowę najpierw na lewo, a potem na prawo stwierdzając, że nadgarstki ma czymś przybite do skały do której przylegał plecami. Chciał poruszyć nogami, ale one zaś były związane wodorostami, które pod nim rosły.
Starał się z całych sił oderwać od skały, ale się nie udało, a jego ciało słabło. Jego oczy powoli zamykały się, a woda bawiła się nim. Wysokie ciśnienie rozwalało mu głowę. Tak bardzo chciał to już skończyć. Tak bardzo chciał odejść.
Gdy już powoli odchodził do innego świata, poczuł jak na klatkę piersiową wsuwa mu się ciepło. Nie miał pojęcia, co to było, ale dotyk był delikatny i przyjemny. Dotyk przeniósł się na jego lewe policzek, a na prawym ktoś złożył delikatny pocałunek, dając mu siły.
Otworzył oczy i odwrócił głowę, a tam był on. Jego ciepła twarz pojawiła się na przeciw niego i gdy już poczuł się uratowany, przeleciał wzrokiem całe jego ciało. Od głowy do...
Znów zaczął się wyrywać, odpychając go od siebie. Krzykną w wodę, pozbywając się z płuc resztek tlenu, które przytrzymywały go jeszcze przy życiu.
Zacisnął zęby, ostatnimi siłami próbując się uwolnić, ale nic z tego.
Gdy już nie widział nadziei, on znów go dotknął. Położył dłoń na jego klatce piersiowej, a ona zaczęła się unosić i opadać. Jakimś cudem oddychał...pod wodą.
Podniósł wzrok i spojrzał na niego. Na jego twarzy gościł ten sam promienny uśmiech.
,,Czym on jest?" -zapytał siebie w myślach.
,,Ja ?...Jestem samotny"
Onew otworzył szeroko oczy. On właśnie odpowiedział mu w myślach na jego myśli. Niemożliwe. 
Chłopak owinął się swoim długim, różowym ogonem wokół jego nóg, nie zabierając dłoni z jego klatki piersiowej. Ich twarze dzieliło zaledwie dwadzieścia centymetrów, więc Onew odwrócił głowę.
,,Zostaw mnie" -pomyślał. Nie wiedział czy znów to usłyszy, ale chciał spróbować.
,,Dlaczego?"
,,Bo..."
,,Jesteś mój" -przerwał mu.
,,Jeśli jestem twój, to dlaczego chcesz mnie zabić ?"
,,Nie chcę...na razie" 
Słowo ,,Na razie" obiło mu się o uszy i zostało w głowie. Serce mu przyśpieszyło. Biło jak szalone, a on to czuł.
Zniżył się i przyłożył policzek do jego lewej piersi, by czuć je.
Onew był przerażony. On mógł z nim zrobić co tylko mu się chciało. W każdej chwili.
,,Bije tak pięknie...Szkoda by była gdyby przestało, prawda?" -wciągną się wyżej, po jego ciele, i spojrzał mu w twarz. 
,,Zabij mnie. Zabij mnie i miej to z głowy!!"- krzyczał w swojej głowie, a także i w jego. 
,,Nie chcę cię zabijać" -wypowiedział smutno.
,,Dlaczego ?"- Onew już nie mógł więcej znosić tych jego gierek. Był już zmęczony. Spuścił głowę.
,,Kocham Cię."
Onew spojrzał na niego wielkimi oczami. Był strasznie zdezorientowany. Teraz już naprawdę nic nie wiedział. 
,,To było jakiś czas temu gdy cię zobaczyłem po raz pierwszy" - mówił spokojnie, a Onew starał się dobrze wsłuchać w jego głos w swojej głowie.-,,Przepływałem niedaleko, gdy ty pływałeś blisko tego miejsca gdzie znalazłem cię dzisiaj...Przyglądałem ci się. Pływałeś z taką pasją jakbyś miał panowanie nad wodą. Jakbyś pływał nie zwracając uwagi na jej opór. Następnego dnia znów tam przypłynąłeś i następnego i przez kilka kolejnych dni aż zniknąłeś. Już cię nie było...Byłem tam cały czas, każdego dnia, ale ty nie wracałeś. Nie miałem już nadziei, że znowu cię zobaczę, ale gdy dziś usłyszałem warkot silnika twojej łodzi. Obiecałem sobie że już nie odejdziesz. Zabiorę sobie ciebie na własność. Będziesz mój. Na zawsze"
Onew nie wiedział co odpowiedzieć. Miał mętlik w głowie. On najpierw się nim bawi, a później mówi, że kocha. Obserwował go ? Przez cały czas ? Dlaczego go nie widział ?

,,Ja..."- zaczął choć pojęcie nie miał co powiedzieć.
,,Onew, proszę. Zostań ze mną. Już na zawsze. Chcę pływać z tobą każdego dnia."
Znał jego imię ? Skąd ? Nie zamienili wcześniej przecież nawet słowa.
,,Ja...nie mogę"
,,Co?"-prawie, że krzyknął smutkiem.-,,Jak to nie możesz ?"
,,Ja nie jestem taki jak ty..."-spojrzał na jego ogon owinięty wokół jego nóg.-,,Ja nie mam..."
,,Jeśli ja nie mogę cię mieć to nikt nie będzie"-stwierdził stanowczo.
Onew spanikował czując, jak zwalnia uścisk na jego nogach i zabiera dłoń z jego piersi po czym bez niczego odpływa.
Znów poczuł ucisk. Rozrywało mu już płuca. Wrócił do stanu, w którym był zanim przypłynął on. 
Starał się krzyczeć w myślach, by zaczekał, by go nie zostawiał, ale on już go nie słyszał.
Patrzył jak różowa wstążka odpływa i nie zamierza wrócić.
Zamknął oczy.

Ocean był i jest jego drugim domem. Ocean to jego życie, jego pasja. Ocean to on sam. Gdyby nie on, to nie wie co by zrobił. Życie nie miałoby już sensu.
Jeden jedyny ocean.

Serce przestało bić.

     
     Popłynął jeszcze kawałek po czym zatrzymał się.
Zostawił go tam. Swojego Onew, którego tak kocha. Po tym wszystkim.
Odwrócił się i spojrzał w oddali na jego ciało, które bezwładnie obijało się o skałę, bawione się przez prąd morski. Jego ciało to jedyne.
Uderzał ogonem o wodę, pędząc w jego stronę jak torpeda.
On na pewno już nie żył, ale to nie mógł być jego koniec. Nie jego.
Miał tylko jedno wyjście.
     Ujął szybko jego bladą twarz w dłonie, unosząc ją do góry i złożył na jego ustach namiętny pocałunek.

***

      Otworzył oczy i zamrugał. Wzrok miał skierowany na błękitne niebo i choć słońce świeciło mu prosto w twarz nie oślepł. 
Podniósł głowę i rozejrzał się. Znów ocean i on. Leżał obok przytulony do niego z policzkiem wtulonym w jego pierś. 
-Eh.-jęknął, opadając głową z powrotem na piach.
-Hmm?-młody chłopak podniósł głowę i spojrzał na Onew.-O!-na jego usta wkradł się uśmiech.-Już nie śpisz.
Onew jednak nie otworzył oczy. Miał już dość jego gierek. Jak to w ogóle możliwe, że jest tu ? Przecież zginął. Pod wodą. Tam gdzie go zostawił. Jak to możliwe, że jego serce znów bije ?
Jednak to na teraźniejszą chwilę było nieistotne. Przed oczami wciąż miał to, co widział pod wodą. Jego...jego ciało. To było dla niego jak jakiś sen, który mógłby się już skończyć.
-Onew.-młody znów się odezwał. Tym razem jęknął jakby ktoś odebrał dziecku cukierka.-Nie śpij!-klepnął go w tors.-Chodźmy popływać.-jego głos stał się weselszy.
,,Jasne...Żebyś mnie utopił."-pomyślał.
-Nie utopię cię.!-krzyknął oburzony.-Teraz już nie mogę.
-Jak to teraz już nie możesz ?!-otworzył oczy, chcąc się podnieść, ale mu się to nie udało. Upadł z powrotem na piach.
Spojrzał mu w twarz. Na jego ustach tkwił szeroki banan. Nie podobało mu się to. Czuł, że coś kombinuje.
-Chodźmy popływać. Woda jest cudowna!
-Kibum. Ja nie...-przerwał, marszcząc brwi.
Kibum? Co to w ogóle jest ? Dlaczego to powiedział? Jednak gdy się głębiej zastanowił to uważał, że to jego imię. 
-Bummi chce popływać.-przybliżył się do jego twarzy, łącząc ich nosy.-Plosię.-zamrugał słodko kilka razy.
-Nie chce pływać!-zepchnął go z siebie i podparł się na łokciach.

Otworzył szeroko oczy i znieruchomiał. Jego ciało oblał gorąc.
-CO TO JEST ????-wydarł się na cały głos.-GDZIE MOJE NOGI??...Coś ty zrobił ??...Gdzie mój WACEK??
Był w szoku. Nie wiedział co myśleć. Już nie miał nóg. Miał ogon. Tak samo jak on.
-Chodźmy popływać.-rzucił radośnie Kibum, wbijając się w przypływającą falę i zniknął pod wodą.
Onew odwrócił wzrok od chłopaka i ponownie skupił się na swoim nowym ciele. Położył dłoń w miejscu gdzie był nogi i skrzywił się. Był strasznie śliski w dotyku w kolorze jasno brązowym.
-Boże...-jęknął cicho.-...Jestem rybą. 
-Onew!-usłyszał swoje imię więc podniósł wzrok.
Chłopak wciągał się na łokciach na brzeg, ale po chwili położył się, będąc nadal połową w wodzie.
-Dlaczego ?-zapytał smutno Onew.
-Ja...nie miałem wyboru. Ty już nie żyłeś.-stwierdził, a Onew drgnął.-Przepraszam. Źle ci robiłem, ale...nie chciałem cie stracić.
Straszy spojrzał na swój ogon i próbował się jakoś podnieść, ale jedynie wylądował plackiem na brzuchu. Przyłożył policzek do piasku i zamknął oczy.
-Onew...Przepraszam.-poczuł ciepło przy swoim uchu.
Otworzył oczy i napotkał ciemne tęczówki chłopaka. Były smutne.
-Nic się nie stało.-szepną cicho.
-Jak to nic ? Przeze mnie będziesz żył już tylko w oceanie. Z dala od jakiej kolwiek cywilizacji. Z dala od ludzi. 
Onew ożywiony spojrzał na niego.
Czyż nie o to mu chodziło ? To było jego marzenie. Oddalić się od ludzi. Uciec od rzeczywistości. Teraz zostanie tylko on, ocean...i Kibum.
-Masz na imię Kibum, prawda ?-zapytał, podnosząc się lekko, a chłopak energicznie pokiwał głową.- Więc Kibum, chodźmy popływać.-uśmiechnął się.
-Naprawdę ?-uśmiechnął się szeroko.-Ye!! Chodźmy! -wycofał się i wbił w fale. 
Onew doczołgał się wody jednak gdy jedna z fal się na nim zamknęła, zrezygnował.
Kibum wyłonił się z wody i podpłynął do starszego.
-Czemu nie płyniesz ?-wysunął dolną wargę w geście smutku.
-A bo wiesz co...tu mi się bardziej podoba.-uśmiechną się sztucznie.
-Nie kłam.-załapał go za rękę i pociągną do siebie.
Chwilę później Onew zorientował się, że nie ma już pod nim dna i znalazł się pod wodą. Nie sądził, że ten ogon może być taki ciężki.
Kibum złapał go za ręce i pomógł wejść nad powierzchnie wody.
-Ja już nie chce.-jęknął przerażony, próbując złapać oddech.
-Musisz machać ogonkiem. Jak delfinki.-zaprezentował to ładnie całym ciałem.
-A jak utonę?
-Nie utoniesz. Oddychaj.-zniknął pod powierzchnią wody.
-Ale, że tak pod wodą ? Kibum! Gdzie ty...-nie dokończył, bo został wciągnięty w dół.
Otworzył oczy i zobaczył uśmiechniętą twarz Kibum'a. Odwrócił się od niego i popłyną w dół. Patrzył na niego, przełykając ślinę. Skierował się w dół i starał się jakoś ruszyć. Machał i machał i mu nie wychodziło.
,,Długo mam jeszcze na ciebie czekać ?"-usłyszał w głowie, ale nigdzie go nie widział. Zacisnął zęby i machną raz a porządnie aż w końcu zobaczył go. Leżał sobie na dnie.
Podpłynął do niego, ale nie udało mu się się skręcić i położył mu się na plecach. Zrobiło mu się gorąco i trochę się zawstydził.
Kibum uśmiechną się i odwrócił na plecy. Byli twarzą w twarz i gdy Onew myślał, że zaraz się coś wydarzy, on tylko objął jego szyję i przytulił się do niego.
,,Nareszcie jesteś tylko mój" 

~THE END 

HiRa 15:03:15 4/11/2012 [Powrót] Komentuj

|| Aya ||
Gdzie mój Wacek haha xD
brak www || data: 13:20:39 13/11/2017
bph179.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.29.49.179

|| raiah ||
Hahahahaha. Ten oneshot jak najbardziej zalicza się do tych pokręconych, a ja nawet nie mogę sobie wyobrazić Onew z ogonem i to jeszcze bez ekchem..sprzętu xD
To straszne doświadczenie chyba niestety zostanie mi w głowie, ba, boję się, że chyba przeczytam resztę opowiadań.
Weny życzę ^^
brak www || data: 18:07:28 17/03/2013
90-156-118-67.internetia.net.pl || IP: 90.156.118.67

|| DiDi ||
Takie trochę oderwanie od typowych ficków jakie czytam ~ ^^
Szczerze, byłam sceptycznie nastawiona, ale mi się podobało ^.^
Zabawne i takie... czy ja wiem... tajemnicze?
Być może~ ^^

Wybacz, że dopiero teraz komentuję D:

~Di
brak www || data: 17:28:20 5/12/2012
77-254-168-141.adsl.inetia.pl || IP: 77.254.168.141

|| DiDi ||
Nominowałam Cię do Liebster Award ~ ^^

Pytania znajdziesz tu http://my-shinee-stories.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html
brak www || data: 16:08:34 25/11/2012
brak hosta || IP: 213.241.95.202

|| Kuno Kasumi ||
Woah~!
A już myślałam że Onew zginie..
Podobało mi się, ostatnio ogółem podoba mi się supernatural. A OnKey, jeszcze lepiej ^^
Rozwaliło mnie "GDZIE MÓJ WACEK?" XD Haha.
Pozdrawiam i wyczekuje nastepnych rozdziałów, chyba najbardziej czekam na "My cat Key" 
brak www || data: 19:29:24 7/11/2012
subs-83.142.196.174.metrointernet.pl || IP: 83.142.196.174

|| i_want_youu ||
jaaaaakie słodkie na końcu *_*
fajny pomysł, w ogóle jak Onew umierał, to myślałam, że to koniec -,-
haha, gdzie mój wacek xd lol były fragmenty, gdzie mnie to wszystko śmieszyło xd

ahhh i mam do Cb prośbę, link do Twojego oneshota Pierwszy raz, chyba tak sie nazywa... 2Min, nie działa;x a mi sie tak podobało to opo;d chciałam sb jeszcz raz przeczytac, wiec popraw go jakos ^^
brak www || data: 22:21:20 5/11/2012
host-86-63-150-5.nplay.net.pl || IP: 86.63.150.5

|| Rose ||
No, jak zwykle podołałaś moim oczekiwaniom ;)
Ahh...*_* to moje ulubione klimaty. Tak jak myślałam i nawet mówiłam, twój talent się rozwyja i z każdym ff piszesz coraz lepiej. Ja stoję w miejscu -.-'
Świetnie można sobie było wszystko wyobrazić, zdanie po zdaniu....ale... Ten 'wacek' powalił mnie na kolana w spazmach śmiechowych xD
Key taki słotki, zakochany chopiec z różowym ogonem ^_^
Ciesze się, że piosenka pomogła w pisaniu. Twoja wena wróciła i bardzo mnie to uszczęśliwia. Ciekawe co będzie następen...o.O
Ja już planuję ciąg dalszy 'Bezdomny'.
Weny do napisania tych trzech opowiadań na konkurs ;]

Rose
brak www || data: 12:46:37 5/11/2012
ip-176-198-64-101.unitymediagroup.de || IP: 176.198.64.101

|| Aki ^^ ||
To jest piękne ;)
Chyba pierwszy raz tutaj komentuję mimo że przeczytałam wszystko XD To było takie słooooodkie *_* Weny życzę :D
brak www || data: 18:36:08 4/11/2012
94-72-116-201.marsoft.net || IP: 94.72.116.201